Wtorek,  7 września 2010

ZARYS DZIEJÓW DIECEZJI WŁOCŁAWSKIEJ

Diecezja włocławska od początku związana była z metropolią gnieźnieńską jako jej diecezja sufraganalna. Jedynie podczas zaborów włączono ją do metropolii warszawskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, od 1925 r., ponownie została podporządkowana metropolicie gnieźnieńskiemu. Także i współcześnie pozostała w
swojej macierzystej prowincji kościelnej.


I. KSZTAŁTOWANIE SIĘ DIECEZJI WŁOCŁAWSKIEJ


Dzielnica kujawska w początkach chrześcijaństwa w Polsce najpierw była objęta posługą biskupa poznańskiego (od 968 r.), a następnie (po 1000 r.) znalazła się w zasięgu oddziaływania archidiecezji gnieźnieńskiej. Byli wprawdzie historycy, którzy chcieli widzieć diecezję we Włocławku wśród tych założonych w roku 1000, ale poglądy te nie posiadały żadnej podstawy źródłowej i dzisiaj mogą być wspominane tylko jako ciekawostka. Przynależność Kujaw do archidiecezji gnieźnieńskiej zapewne trwałaby przez długi czas, ponieważ w tamtym okresie sieć diecezji nie była ani zbyt gęsta, ani też często zmieniana. Warunki jednak społeczno-polityczne spowodowały rychłe zmiany w organizacji diecezji polskich. Jednym z nich był konflikt polityczny i wojenny pomiędzy Polską Bolesława Chrobrego a Niemcami, gdzie od 1002 r. rządy objął Henryk II. Wojna ta, w której strona niemiecka korzystała z pomocy pogańskich Słowian Połabskich, spowodowała odżycie wśród ludności Pomorza Zachodniego dawnych zwyczajów i wierzeń religii pogańskiej, a co za tym idzie, podniesienie głowy przez żywioł pogański. Nie pozostało to bez wpływu na los, organizującej się przecież dopiero, diecezji dla Pomorza w Kołobrzegu. Jak ustalili historycy, diecezja w Kołobrzegu przestała funkcjonować w latach 1007-1013. Nasuwa się przypuszczenie, że w jej miejsce mogła powstać diecezja w Kruszwicy.

1. Hipotezy na temat powstania diecezji na Kujawach
Bardzo stara tradycja, wywodząca się od czasów średniowiecza, mówi o diecezji kujawskiej w Kruszwicy w XI wieku i jej przeniesieniu następnie do Włocławka. Ponieważ tradycji nie wolno lekceważyć, należy dokładnie rozpatrzyć argumenty potwierdzające tę tradycję i te, które jej przeczą.
Trzeba przyznać, że problem kujawskiej diecezji w Kruszwicy nie jest prosty i łatwy do rozwiązania. Sprawa ta wielokrotnie była i jest podejmowana w badaniach historycznych. Jest wiele hipotez na ten temat, często nawzajem się wykluczających. Brak bowiem jednoznacznych źródeł historycznych mogących rzucić jasne światło na początki i historię tej diecezji.

a. Przesłanki źródłowe
Najstarszą wydaje się podana przez Jana Długosza wiadomość, że druga żona Władysława Hermana, Judyta, około 1098 r. dała uposażenie dla biskupa kruszwickiego. Ponieważ Długosz znany jest z dociekliwości, można przypuszczać, ze wiadomość tę mógł zaczerpnąć z jakiegoś dzisiaj nam nieznanego źródła.

Niestety, niekorzystna przesłanka dla uznania jedenastowiecznej diecezji w Kruszwicy znajduje się w kronice Galla Anonima. Kronikarz ten, spisując około 1113 r. wiadomości o Polsce XI w., wymieniając wielu biskupów polskich, nie wspomniał ani razu o biskupie kruszwickim. Nie można więc nad tym milczeniem przejść do porządku dziennego, chociaż historycy uważają, że nie stanowi to jeszcze dowodu na nieistnienie diecezji. Zwracają oni uwagę, że w czasie, kiedy Gall pisał swoją kronikę, biskupstwo to, po zniszczeniach z lat dziewięćdziesiątych XI w., mogło rzeczywiście nie funkcjonować.

Niepomyślną, zda się, sytuację stworzył niedawno odkryty wykaz biskupstw duńskich, szwedzkich, norweskich i polskich z 1123 r., gdzie nie wymieniono także żadnego z biskupstw kujawskich. Jednakże, gwoli ścisłości, należałoby postawić pytanie, czy autor tej zapiski znał stosunki panujące w Polsce. A ponadto w tym czasie (1123 r.) mogło rzeczywiście na Kujawach nie funkcjonować żadne biskupstwo. Bo kruszwickie legło w gruzach w latach walki w rodzinie monarszej, a włocławskie dopiero było organizowane. Nie może więc to źródło być uważane za wystarczające do udowodnienia nieistnienia w XI wieku żadnej diecezji na Kujawach.

Niektórzy uważali, że zasadniczym dokumentem mogącym rozwikłać trudny problem jest bulla papieża Innocentego II z 1133 r., wystawiona dla arcybiskupa magdeburskiego św. Norberta, która podporządkowywała wszystkie diecezje polskie jego metropolii. Wymienione zostały tam diecezje w Kruszwicy i Włocławku. Wprawdzie przez niektórych badaczy wiarygodność tej bulli jest kwestionowana, ale zgodzić się trzeba, że w niej pierwszy raz wymieniono obydwie diecezje. Bulla ta jednak nie weszła w życie i już w trzy lata później ten sam papież wydał następną bullę, tym razem bullę protekcyjną dla arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, gdzie potwierdził wszystkie jego przywileje i uposażenie.

Bardzo ważnym dokumentem jest kolejna bulla, tym razem papieża Eugeniusza III, wystawiona dla biskupa włocławskiego Wernera w 1148 r., która zatwierdzała stan uposażenia diecezji włocławskiej i jej granice, ustalone przez legata papieskiego Idziego w 1123 r., gdy Polską rządził książę Bolesław Krzywousty. Bulla ta nie powołała się jednak na dokument erekcyjny diecezji włocławskiej, co byłoby dla nas niezmiernie ważne. Ale nie jest wykluczone, iż w 1123 r. dokumentu erekcyjnego diecezji we Włocławku nie wystawiono.
Więcej wiadomości o diecezji na Kujawach przyniosła Kronika wielkopolska, zwana też Kroniką Boguchwała. Mówi ona o diecezji na Kujawach, bez wymienienia Kruszwicy, ale informuje, że powołał ją do istnienia syn Bolesława Chrobrego, Mieczysław II. W czasie, kiedy pisano tę kronikę, diecezja ta nosiła nazwę włocławskiej. Nie brakuje jednak historyków, i to liczących się, którzy podważają wartość dowodową tej kroniki, jednakże inni sadzą, że zarówno jej autor, poznański biskup Boguchwał, jak i współautor, kanclerz poznański Baszko, mogli korzystać z nieznanych nam źródeł kruszwickich, a na pewno znali tradycję istniejącą w tym mieście, że była tam dawniej diecezja. Takie zdanie o tej kronice wyrażał już dawniej ks. Jan Fijałek, twierdząc, że nie można informacji zawartej w tej kronice odrzucać, ponieważ źródła, jakie znamy, zdają się ją potwierdzać, a nie wykluczać; a ostatnio Zygmunt Sułowski stanowisko negujące wartość tej kroniki nazwał "superkrytycyzmem".

Na koniec należy powołać jeszcze raz na starą tradycję, do dzisiaj powtarzaną, że do Włocławka diecezja została przeniesiona z Kruszwicy. Dawne ślady tej tradycji przewijają się w źródłach archiwalnych, odwołujących się do związków Włocławka z Kruszwicą, a także do znaczenia kapituły kruszwickiej, która później stała się wprawdzie kolegiacką, ale miała świadomość, że niegdyś była katedralną.

Taki stan źródeł spowodował, że próbując rozwiązać problem początków diecezji na Kujawach historycy tworzyli i wciąż jeszcze tworzą przeróżne, nieraz karkołomne, hipotezy.

b. Hipotezy odrzucające istnienie w XI w. diecezji na Kujawach (kruszwickiej)
Nie brak takich, którzy odrzucają możliwość istnienia diecezji z siedzibą w Kruszwicy. Należał do nich nawet ks. Zenon Chodyński, który znał przecież tradycję kruszwicko-włocławską. Uważał on, że pierwszą i jedyną diecezją na Kujawach jest diecezja włocławska. Jednakże powstanie tej diecezji, według niego, miało nastąpić za czasów Bolesława Śmiałego, czyli około 1075 r. Podobne stanowisko reprezentował Wojciech Kętrzyński, dowodząc, że to Władysław Herman fundował we Włocławku diecezję około 1085 r., oraz Fryderyk Papée, który - idąc jeszcze dalej - przyjął rok 1123 jako początek biskupstwa kujawskiego z siedzibą we Włocławku.

W ostatnich latach z oryginalną hipotezą dotyczącą sposobu wyjaśnienia tego problemu wystąpił Gerard Labuda. Punktem wyjścia dla jego rozumowania stała się bulla z 1133 r. i założenie, że w tym czasie w Magdeburgu dobrze znano sytuację Kościoła w Polsce. Zdaniem więc Labudy, obydwie diecezje kujawskie, które zostały wymienione we wspomnianej bulli - tak kruszwicka, jak i włocławska - powstały w jednym czasie, a więc w 1123 r. i to za sprawą Bolesława Krzywoustego. Przedtem żadna z nich nie istniała, bo - jak stwierdza ten uczony - nie wymieniła ich kronika Galla. Co zaś tyczy wymienienia diecezji kujawskiej w Kronice wielkopolskiej, to odrzucił je jako mało wiarygodne.
Labuda przyjął, że obydwie diecezje miały, jako swój cel nadrzędny, działalność misyjną. I tak diecezja kruszwicka miała obejmować całe Kujawy i Pomorze Gdańskie, gdzie była jeszcze potrzebna działalność misyjna. Natomiast Włocławek, ale według Labudy ten leżący po stronie prawej Wisły, był stolicą diecezji, która swoim zasięgiem obejmowała ziemię dobrzyńską i ziemię chełmińską, prowadząc tam działalność chrystianizacyjną, zwłaszcza wśród plemion pruskich.
Ponieważ wkrótce okazało się, że trzy, stosunkowo blisko siebie położone diecezje, a więc Kruszwica, Włocławek i Płock, to zbyt dużo, dlatego postanowiono zmniejszyć ich liczbę. Uczyniono to w ten sposób, że zniesiono diecezję we Włocławku, a jej terytorium włączono do biskupstwa płockiego. Jednocześnie biskupa włocławskiego, Wernera, przeniesiono do Płocka. Stało się to po 1148 r. Natomiast diecezję z Kruszwicy przeniesiono do Włocławka, ale lewobrzeżnego, dając jej nazwę włocławskiej. Ta zmiana miała nastąpić w latach 1168-1185, gdy w Polsce przebywał legat papieski Reinold, a może nawet na synodzie łęczyckim w 1180 r.

Najnowszą próbę rozwiązania problemu podjął Peter Kriedte w pracy poświęconej władztwu biskupów włocławskich na Pomorzu. Dokonując przeglądu źródeł dotyczących tej sprawy, odrzucił możliwość istnienia biskupstwa kruszwickiego, uznając jedynie to, że ośrodek ten dostarczył nowo powstałej na początku XII w. diecezji włocławskiej świątyni katedralnej i grona duchownych, którzy przez pewien czas pełnili rolę kapituły katedralnej nowej diecezji.

Możliwość jedenastowiecznego pochodzenia diecezji w Kruszwicy odrzucił też Zygmunt Sułowski. Ten, swoiście interpretując bullę z 1148 r., uznał, że diecezja mogła nosić inną, aniżeli "włocławska", nazwę. Opierając się na uznaniu prawdziwości tradycji kruszwickiej, przyjął, że diecezja ta powstała w 1123 r., najprawdopodobniej w Kruszwicy, ale już biskup Werner myślał o przeniesieniu jej do Włocławka, co jednak, zdaniem niektórych, nastąpiło zapewne za biskupa Onolda. Zatem nie brakowało i nie brakuje znaczących historyków, którzy negują istnienie jedenastowiecznego biskupstwa na Kujawach. Większość jednak badaczy szuka dowodów na to, że korzeniami swoimi sięga ono XI wieku.

c. Hipotezy przyjmujące istnienie diecezji kruszwickiej
Punktem wyjścia rozważań nad możliwością istnienia diecezji na Kujawach z siedzibą w Kruszwicy stanowi zanik działalności diecezji kołobrzeskiej, co według najnowszych ustaleń Gerarda Labudy miało nastąpić w latach 1007-1013. Niekwestionowany przez nikogo upadek tego biskupstwa i związane z tym pozbawienie opieki duszpasterskiej tamtejszych chrześcijan, a także zanik wszelkiej pracy misyjnej na Pomorzu, każe zapytać, co powstało w jego miejsce. Przecież diecezja, zwłaszcza na pobrzeżu Bałtyku, miała zadania nie tylko czysto religijne, ale w politycznym zamyśle władcy miała także cele polityczne wiązania tamtejszej ludności z państwem Chrobrego. Musiał on pomyśleć o dalszym zapewnieniu chrystianizacji tej części swojej monarchii. Jako trzeźwy polityk dobrze rozumiał, że w Kołobrzegu nie da się wznowić działalności diecezji. Wtedy zapewne powstała myśl ulokowania diecezji bliżej centrum Polski, w miejscu bezpiecznym, a jednak zapewniającym możliwość opieki nad Pomorzem i pracy chrystianizacyjnej. Bez wątpienia nadawały się do tego najlepiej Kujawy, gdzie głównym ośrodkiem była Kruszwica.

Stąd też najliczniejsza jest grupa tych historyków, którzy przyjmują istnienie diecezji kruszwickiej i łączą jej powstanie z upadkiem diecezji w Kołobrzegu.

Adam Naruszewicz, Stanisław Smolka, częściowo też Władysław Abraham oraz wielu innych uczonych, opierając się na Kronice wielkopolskiej, przypisywało powstanie diecezji kruszwickiej Mieczysławowi II w czasie, gdy był królem Polski, to jest około 1027 r. Jeszcze dalej poszli Antoni Małecki, ks. Stanisław Kujot i ks. Kamil Kantak, którzy przesunęli w swoich poglądach erekcję diecezji na czasy Bolesława Chrobrego. Do spopularyzowania się tego poglądu najbardziej przyczynił się numizmatyk Marian Gumowski i ci, którzy prowadzili prace archeologiczne w Kruszwicy.

Pierwszy z nich oparł się na dowodach, jakich dostarcza numizmatyka. Uznał on bowiem, że niektóre z jedenastowiecznych monet, licznie odnajdywanych, zwanych denarami krzyżowymi albo krzyżówkami, bite były w mennicy biskupów kruszwickich. Przekonywujące dowody Gumowskiego zostały uznane przez historyków parających się tą kwestią, zwłaszcza przez ks. Stanisława Librowskiego. Należy jednak dodać, że powyższe twierdzenia Gumowskiego spotkały się ze sprzeciwem nowszych numizmatyków, zwłaszcza Ryszarda Kiersnowskiego, który zdecydowanie odrzucił autentyczność jedenastowiecznych monet biskupów kruszwickich. Twierdzenia nowożytnej numizmatyki jednakże nie mogą przechylić szali na niekorzyść Kruszwicy. Dużo do powiedzenie w tej sprawie ma bowiem archeologia.
Zaś badania archeologiczne ustaliły, że Kruszwica była znaczącym ośrodkiem na mapie Polski jedenastowiecznej. Posiadała dwie kolegiaty, a mianowicie św. Wita na podgrodziu, gdzie pierwotnie była katedra, i św. Piotra, przy pobenedyktyńskim kościele, po jego przejściu w ręce duchowieństwa diecezjalnego.
Na podstawie tych danych archeologicznych Karol Górski przyjął, że po śmierci biskupa kołobrzeskiego, już Bolesław Chrobry myślał o obsadzeniu tego biskupstwa, tyle że ten nie rezydowałby w Kołobrzegu, a na Kujawach, może w Dźwierzchnie lub Parchaniu, a potem, już za panowania Mieczysława II, w Kruszwicy. Autor ten przyjął, że określenie granic tego, już kruszwickiego, biskupstwa, mogło nastąpić później, a mianowicie podczas pobytu w Polsce legatów Stolicy Apostolskiej zaproszonych tu przez Bolesława Śmiałego.

Cała też tradycja kruszwicko-włocławska rozpoczynająca się od XII wieku, łącząca dzieje tych dwóch stolic biskupich, zdaje się w dużym stopniu uwierzytelniać jedenastowieczne pochodzenie diecezji kujawskiej z siedzibą w Kruszwicy. Zatem, nie ignorując różnych krytycznych opinii próbujących negować diecezję w Kruszwicy, nie posiadamy bynajmniej wystarczających podstaw, aby zrezygnować z uznania starożytnych korzeni diecezji włocławskiej, tym bardziej, że wielu nowszych badaczy dziejów Kościoła w Polsce, przychyla się na stronę twierdzenia, że diecezja w Kruszwicy stanowiła kontynuację diecezji kołobrzeskiej. Zaś kruszwicka została wznowiona przez legata Idziego i wkrótce otrzymała nową stolicę we Włocławku.

d. Kwestia czasu przeniesienia diecezji do Włocławka
Ale i kolejny problem, kiedy i w jakich okolicznościach nastąpiła translacja diecezji do Włocławka, stanowi przedmiot polemiki wśród historyków.

Już Jan Długosz pisał, że nie wiemy, kiedy biskupstwo zostało przeniesione z Kruszwicy do Włocławka. Jeżeli więc w tamtych czasach tak dociekliwy badacz nie znał przekazów na ten temat, to tym bardziej dzisiaj zdani jesteśmy tylko na snucie hipotez.

Ponieważ archeologia potwierdza zdanie wielu badaczy, że Kruszwica ze swoim ośrodkiem diecezjalnym przetrwała szczęśliwie okres przesilenia politycznego w Polsce w latach trzydziestych XI w., dlatego czasu przeniesienia stolicy biskupstwa do Włocławka szukać należy u schyłku XI lub na początku XII wieku.

Stawiane są trzy hipotezy. Pierwsza, zdaje się najtrafniejsza, głosi, że nastąpiło to najwcześniej w latach dziewięćdziesiątych XI w., po zniszczeniach Kruszwicy w następstwie wojny Władysława Hermana ze Zbigniewem. Przeniesienie diecezji z miasta, które przecież można było odbudować, uważają niektórzy za swoisty akt zemsty na ośrodku, który poparł zbuntowanego syna książęcego.

W tym miejscu przypomnieć należy, że spłonęła wtedy katedra Św. Wita (1096). W prawa świątyni biskupiej wszedł niebawem w Kruszwicy, wspaniały jak na owe czasy, pobenedyktyński kościół Św. Piotra. A stało się to dlatego, że Włocławek nie posiadał wówczas kościoła odpowiedniego dla biskupa i musiało upłynąć sporo czasu, aby ośrodek włocławski przygotować do pełnienia roli stolicy biskupstwa.

Widomym i do dziś istniejącym śladem, że kościół Św. Piotra stał się katedrą, jest po dni nasze istniejąca tam kapituła. Wspomniana została w 1185 r. jako "Crusviciensis Monasterii Beati Petri". Zdaniem Władysława Abrahama to sformułowanie może świadczyć, że kapituła ta powstała w XI w., kiedy duchowieństwo katedralne wiodło życie wspólne na wzór zakonów. Następna hipoteza przyjmuje, że o Włocławku pomyślano dopiero wtedy, gdy Bolesław Krzywousty, przy pomocy przebywającego w Polsce legata Idziego z Tuskulum, porządkował sprawy kościelne. Wtedy to, w 1123 r., stara diecezja kruszwicka, pozostając w dotychczasowych granicach, otrzymała nową stolicę, od której wzięła nazwę. Zdaje się, że najprawdopodobniej w tym roku urzeczywistniono dawniejsze zamierzenia Bolesława Krzywoustego. Nie jest jednak wiadomo, czy diecezja otrzymała w 1123 r. dokument erekcyjny.

Najmniej prawdopodobne jest twierdzenie, które przyjmuje, że Włocławek stał się stolicą diecezji dopiero za biskupa Onolda w połowie XII w., około 1169 r. Zwolennicy tego sposobu myślenia opierają się głównie na tym, że biskupi aż do tego czasu używali tytulatury "biskup kruszwicki". Bezzasadność takiego twierdzenia, jakoby aż do tego czasu stolicą diecezji była Kruszwica, jak też poglądów, że na małych Kujawach przez pewien czas były dwie diecezje, wykazał w swoich pracach ks. Stanisław Librowski.

2. Diecezja kujawska i pomorska
Powszechnie przyjmuje się, że diecezja z siedzibą we Włocławku powstała za czasów Bolesława Krzywoustego, kiedy w Polsce (1123-1125) przebywał legat papieski Idzi z Tuskulum. Wspomniano wyżej, omawiając sprawy związane z diecezją w Kruszwicy, trudności z ustaleniem, jaka jest cezura czasowa oddzielająca siedzibę diecezji w Kruszwicy i Włocławku. Jedno jest pewne, że w świetle niepodważalnego dokumentu, jakim jest bulla protekcyjna dla biskupstwa włocławskiego z 1148 r., podwaliny pod diecezję w jej nowym miejscu kładli Bolesław Krzywousty i przedstawiciel Stolicy Apostolskiej. Jej powstanie - niezależnie czy było to przeniesienie z Kruszwicy, czy też utworzenie nowej diecezji - stanowiło przejaw zainteresowań księcia sprawami sprawa kościelnymi w Polsce, chociaż pod kątem polskiej racji stanu i wykorzystania Kościoła w sprawach politycznych. Chodziło o chrystianizację północnych i zachodnich rubieży Polski. Wątek ten przewijał się już w poprzednich rozważaniach. Tym razem Bolesław Krzywousty pamiętał tak o Pomorzu Wschodnim, czyli Gdańskim, dla którego postarał się o diecezję we Włocławku, która swoimi granicami objęła tamte tereny, jak i o Pomorzu Zachodnim, czyli Szczecińskim, któremu służyć miała diecezja lubuska.

Nie ma niestety bulli erekcyjnej diecezji włocławskiej. Zresztą żadna z najstarszych polskich diecezji takiej nie posiada. Sądzić raczej należy, że nie zachowały się do naszych czasów, skoro inne diecezje powstające w tamtych czasach, zwłaszcza na zachodzie Europy, takowe posiadają. Jesteśmy jednak w o tyle korzystnej sytuacji, że w niewiele ponad dwadzieścia lat później, w 1148 r., diecezja otrzymała bullę protekcyjną papieża Eugeniusza III, wystawiona dla biskupa włocławskiego Wernera, z której dowiadujemy się o ustaleniach z czasu pobytu legata Idziego w Polsce i o tym, że Stolica Apostolska zaaprobowała zapadłe wówczas postanowienia. Stąd niektórzy wspomnianą bullę zwykli uważać za spóźniony akt erekcyjny diecezji.

Z bulli tej można wnioskować, że opisywana przez nią diecezja nie jest nową, ale przeniesioną na inne miejsce dawną diecezją, zasadniczo w jej dawnych granicach, teraz noszącą urzędową nazwę diecezji włocławskiej. Dlatego bulla z 1148 r. w pewien sposób wyjaśniała i sankcjonowała zarówno utworzenie diecezji w Kruszwicy, jak i jej przeniesienie do Włocławka. Stanowi on w pewnym sensie spóźniony dokument erekcyjny dla diecezji, która swoje uposażenie otrzymała od monarchów jeszcze w poprzednim wieku. Zdaniem ks. Stanisława Librowskiego, biskup Werner prosił Stolicę Apostolską o ten dokument dlatego, aby zapewnić całość diecezji, do której, jako spadkobierczyni kruszwickiej, należało także Pomorze Gdańskie. A ta część Polski zawsze miała tendencję do utworzenia osobnej diecezji.
To niebezpieczeństwo ujawniło się szczególnie wówczas, kiedy w Prusach osiedlił się zakon krzyżacki, tworząc tu silne państwo. Zamiast prowadzić dzieło misyjne, dla którego został tu sprowadzony, opanował nawet Pomorze Gdańskie, prowadząc nie akcję chrystianizacyjną, ale germanizacyjną. Jednakże archidiakonat pomorski pozostawał pod ciągłą opieką duchową biskupów z Włocławka. W ten sposób diecezja pozostawała jedyną rzeczniczką polskości na tym terenie. Notomiast Krzyżacy ponawiali próby, zwłaszcza po 1309 r., kiedy zdobyli Pomorze Wschodnie, czyli Gdańskie, oderwania tych terenów od Włocławka i stworzenia osobnej diecezji w Gdańsku lub w Gniewie i podporządkowania jej metropolii ryskiej. Prowadzili w tym kierunku nawet akcję dyplomatyczna u Stolicy Apostolskiej, ale bezskutecznie. Stwarzali też duże utrudnienia w sprawowaniu jurysdykcji kościelnej na tym terenie. Jednakże diecezja włocławska obroniła swoje prawa, chociaż dopiero pokój toruński z 1466 r., przywracający Pomorze Gdańskie Polsce, położył kres tym zabiegom. Diecezja więc, pomimo zmienionej nazwy, zachowała swój poprzedni charakter misyjny w stosunku do północnych terenów polskich.

Diecezja według cytowanej bulli nazywała się "włocławska" i tak właściwie przez wieki całe ją nazywano. Jednak okoliczności spowodowały, że biskupi włocławscy, jeszcze po 1148 r. nieraz nazywali się, w nawiązaniu do dawnej stolicy, kruszwickimi. Niekiedy używano nazwy od dzielnicy kujawskiej, dlatego pisali się biskupami kujawskimi. Kiedy zaś podstępna polityka Krzyżaków stwarzała zagrożenie oderwania od Włocławka Pomorza, biskupi, zresztą nawet na żądanie czynników politycznych, nazywali się biskupami kujawskimi i pomorskimi, a diecezję kujawską i pomorską. Sprawowanie opieki duszpasterskiej na Pomorzu przez polskiego biskupa z Włocławka bez wątpienia stanowiło obronę polskości podczas kolonizacji niemieckiej z czasów okupacji krzyżackiej, a katolicyzmu podczas reformacji.

Diecezja z siedzibą we Włocławku w dalszym ciągu pozostawała w metropolii gnieźnieńskiej, będąc z nią, zwłaszcza poprzez arcybiskupów, często uprzednio biskupów włocławskich, w bliskich kontaktach.

3. Diecezja kujawsko-kaliska

Zmiany w organizacji kościelnej na ziemiach polskich zostały spowodowane względami politycznymi i to niezależnymi od Polski. Chociaż diecezja zachowała, wbrew usiłowaniom niemieckim, swoją jedność - pomimo kordonów politycznych, po pierwszym rozbiorze Polski, w czasach Księstwa Warszawskiego oraz w początkowym okresie po Kongresie Wiedeńskim, już za czasów tzw. Królestwa Polskiego - to jednak było oczywistym, że wobec przemożnej siły państw zaborczych muszą nastąpić zmiany w sieci diecezji na terenach stanowiących dawniej Rzeczypospolitą Polską.

To, co nastąpiło niebawem, w 1818 i 1821 r., było następstwem zabiegów dyplomacji państw zaborczych, zwłaszcza Rosji i Prus, u Stolicy Apostolskiej. Powoływano się zwłaszcza na tzw. Konwencję Petersburską, która jednostronnie orzekała, że nie może hierarcha kościelny, który ma rezydencję w jednym państwie, sprawować jurysdykcji kościelnej na terenie innego państwa.

Ze strony rosyjskiej - bo to nas interesuje z uwagi, że stolica diecezji, Włocławek, znalazła się w Królestwie Polskim, złączonym unia personalną z cesarstwem rosyjskim - była brana pod uwagę jeszcze inna sprawa. Cesarz rosyjski nadał nowemu tworowi politycznemu, jakim było tzw. Królestwo Polskie, zwane niekiedy także Królestwem Kongresowym, konstytucję, która przewidywała koronację na króla. Do tego zaś był potrzebny arcybiskup metropolita. A takiego w granicach Królestwa nie było. Stolica metropolii, Gniezno, leżało w Prusach. Stąd zabiegi dyplomacji rosyjskiej szły w kierunku powołania tu nowej metropolii i nowego wytyczenia granic. Począwszy od 1816 r. prowadzono rozmowy dyplomatyczne pomiędzy Rosją a Stolicą Apostolską, w następstwie których papież ustanowił metropolię warszawską, a bullą Ex imposita Nobis z 30 VI 1818 r. dokonał nowego rozgraniczenia diecezji w Królestwie Polskim, z jednoczesnym odłączeniem od dawnych macierzystych diecezji tych jej części, które znalazły się za granicami Królestwa.

Te postanowienia Stolicy Apostolskiej najbardziej dotyczyły diecezji włocławskiej. Podczas rozmów dyplomatycznych zanosiło się nawet, że - skoro na terenie zaboru rosyjskiego pozostał Włocławek tylko z niewielką liczbą parafii - diecezja zostanie zniesiona. Obawy takie żywiła kapituła włocławska, która pisała do swojego ordynariusza, rezydującego w Warszawie, bpa Franciszka Malczewskiego: "Katedra Twa, Pasterzu, ma być z posady swej ruszona, na inne miejsce przeniesiona i imię nawet starożytnego kościoła włocławskiego zagubione". Ostatecznie jednak diecezja się ostała, ale w bardzo zmienionych granicach. Bulla Ex imposita Nobis nadawała diecezji nową nazwę: "włocławska, czyli kaliska" oraz zmieniała jej granice. Do niewielkiej, bo liczącej tylko 45 parafii ze starego terytorium, dodała 272 parafie należące dawniej do archidiecezji gnieźnieńskiej oraz 15 parafii z innych diecezji. Ostateczny jednak kształt został nadany przez wykonawcę bulli, którym został ustanowiony dawny biskup włocławski, w 1818 r. mianowany pierwszym arcybiskupem metropolitą warszawskim, Franciszek Skarbek Malczewski.
Można postawić pytanie, czy była to jeszcze dawna diecezja włocławska. Władze preferowały nazwę "diecezja kaliska". Ponadto zalecono, aby Kalisz, miasto ludniejsze od Włocławka, a przy tym stolica województwa, stało się rezydencją biskupa. Układ przestrzenny diecezji, największej w Królestwie Polskim, w niczym nie przypominał dawnych granic. Jeżeli przedtem była ona zorientowana ku północy i sięgała Bałtyku, to teraz rozciągała się daleko na południe, aż za Częstochowę. Jedynie katedra, kapituła katedralna oraz seminarium duchowne pozostały we Włocławku. Wprawdzie czyniono próby przeniesienia ich do Kalisza, ale usiłowania te spełzły na niczym. Tradycja Włocławka i Kujaw była jednak na tyle silna, że niebawem w nazewnictwie diecezji, także urzędowej, utrwalił się tytuł "diecezja kujawsko-kaliska", a i biskupi od połowy XIX wieku zaczęli rezydować we Włocławku.

Taki stan przetrwał do następnej regulacji granic diecezji polskich, co nastąpiło dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

4. Diecezja włocławska

Podczas niewoli narodowej diecezja kujawsko-kaliska była największą w Królestwie Polskim i w chwili odzyskania niepodległości przez Polskę liczyła 1.614.000 wiernych, obejmując 390 parafii i 39 dekanatów, nie wspominając już o wielkiej odległości stolicy diecezji od najdalej na południe wysuniętych parafii. Biskupi polscy widzieli niedogodność stąd płynącą i jeszcze zanim Polska odzyskała niepodległość, przygotowywali plany przyszłych korektur organizacji diecezji polskich. Przewidywano zwiększenie liczby diecezji i taką korekturę ich granic, aby zmniejszyć odległość pomiędzy siedzibami biskupów a parafiami.

Po kilku latach polemik, które szły równolegle z pracami nad przygotowaniem konkordatu pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską, ostatecznie opracowano w 1924 r. Propositum delimitationis iam existentium in Republica Poloniae provinciarum ecclesiasticarum dioecesumque nec non erigende novae provinciae ecclesiasticae novarumque dioecesium, który miał być podstawą przyszłej bulli cyrkumskrypcyjnej i ułożenia stosunków kościelnych w Polsce.
Uregulowanie stosunków dyplomatycznych między polska a Stolicą Apostolską (konkordat z 1925 r.) przyspieszyło załatwienie spraw czysto kościelnych. Nastąpiło to mocą bulli Vixdum Poloniae unitas, wydanej przez papieża Piusa XI dnia 28 X 1925 r., która wprowadzając nowy podział metropolii i diecezji polskich, określiła także nowe granice diecezji kujawsko-kaliskiej, przywracając jej nazwę "włocławska". Diecezję tworzyły teraz następujące dekanaty: włocławski (bez parafii Duninów), brzeski, chodecki, nieszawski, piotrkowski (na Kujawach), radziejowski, kaliski, koźminecki, stawiszyński, stawski, izbicki, kolski, koniński, tuliszkowski, sieradzki, szadkowski, wartski, złoczewski, słupecki, zagórowski, turecki i uniejowski (bez parafii Bałdrzychów i Wartkowice) i dekanat kłodawski. Ponadto do diecezji weszły parafie zawiślańskie z diecezji płockiej, a więc: Bobrowniki, Chełmica Wielka, Ciechocin, Czernikowo, Dobrzejewice, Działyń, Grochowalsk, Karnkowo, Kikół, Lipno, Łążyn, Mazowsze, Nowogród, Osiek nad Wisłą, Ostrowite (Lipnowskie), Szpetal Górny, Sumin, Wielgie, Wola i Zaduszniki. Tak uformowana diecezja została włączona do metropolii gnieźnieńskiej i poznańskiej.

Okres drugiej wojny światowej był szczególnie trudny dla naszej diecezji. Już w pierwszej połowie września 1939 r. całe terytorium diecezji zostało zajęte przez Niemców, a 8 października urzędowo włączone do Rzeszy Niemieckiej. Działalność diecezji przestała praktycznie istnieć, a posługę duszpasterską pełniło oficjalnie, lub w ukryciu, kilkunastu kapłanów. Diecezja poniosła straty tak personalne, w postaci zamordowanych ponad 220 kapłanów, jak i materialne, na co składały się często całkowicie zniszczone świątynie i przepadek mienia. Po wyzwoleniu, chociaż także w trudnych warunkach reżymu komunistycznego, życie diecezji wróciło do normy, ciesząc się nawet sporymi osiągnięciami, zwłaszcza gdy chodzi o odbudowę zniszczonych świątyń i fundowanie nowych.

Granice diecezji włocławskiej pozostały niezmienione aż do 1992 r. Papież Jan Paweł II bullą Totus Tuus Poloniae Populus z dnia 25 III 1992 r. dokonał reorganizacji diecezji i prowincji kościelnych w Polsce. Diecezja włocławska utraciła na rzecz nowo utworzonej diecezji kaliskiej sześć dekanatów. Pozostała, jako jedyna, diecezją sufraganalną metropolii gnieźnieńskiej. Oddała na rzecz diecezji w Kaliszu kilkadziesiąt parafii oraz kilkudziesięciu kapłanów, którzy wspomnianym wyżej dekretem zostali inkardynowani do nowej diecezji. Następnie w roku 2004 Ojciec Święty postanowił powołać w Polsce jeszcze dwie nowe diecezje. Jedną z nich jest diecezja bydgoska, utworzona w przeważającej części z terenów należących do archidiecezji gnieźnieńskiej, która oddała na rzecz nowej diecezji aż 12 dekanatów, a w zamian za to oddano jej z diecezji włocławskiej cztery dekanaty (27 parafii). Po tej zmianie do metropolii gnieźnieńskiej dołączono diecezję bydgoską.


II. TERYTORIUM DIECEZJI


W ciągu swojej długiej już historii diecezja przechodziła wiele przeobrażeń, co widać najlepiej, gdy przyjrzy się jej terytorium i granicom.

1. Diecezja kruszwicka
Ponieważ diecezja w Kruszwicy nie była w prostej linii następczynią diecezji w Kołobrzegu, stąd, dziedzicząc wiele po niej, jednak nie w pełni pokrywała się z jej granicami. Objęła Pomorze, ale z pewnością tylko jego część wschodnią, a więc Pomorze Gdańskie. Część Pomorza położona bardziej na zachód pewnie włączono do archidiecezji gnieźnieńskiej. Drugą część składową stanowiły Kujawy, których sercem poniekąd była nowa stolica diecezji, a więc Kruszwica. Możliwe, że Włocławek i jego okolice przez pewien czas mogły leżeć w granicach diecezji płockiej, gdy ta powstała w czasach Bolesława Śmiałego. Bliższe określenie granic z braku źródeł nie jest możliwe.

2. Diecezja kujawsko-pomorska
Diecezja włocławska, pozostająca zasadniczo w granicach diecezji kruszwickiej, obejmowała swoim zasięgiem Kujawy z Kruszwicą i Inowrocławiem, ciągnęła się wzdłuż lewego brzegu Wisły aż po Bałtyk, obejmując Gdańsk i Lębork. Kujawy podzielono na dwa archidiakonaty z siedzibami we Włocławku i w Kruszwicy, natomiast pomorska część tworzyła osobny archidiakonat.
Zdaje się, że przeniesienie stolicy na nowe miejsce nie zostało entuzjastycznie przyjęte przez samych biskupów kujawskich. Wprawdzie Włocławek stanowił ośrodek politycznie znacznie ważniejszy, ale tradycja kościelna Kruszwicy posiadała większą wymowę. Może już pierwsi biskupi włocławscy rozumieli, że przyjdzie im niejednokrotnie rywalizować z księciem o władanie nad nową stolicą diecezji. Ponadto posiadali oni w Kruszwicy piękny kościół Św. Piotra i dwie kapituły. We Włocławku trzeba było wszystko budować od podstaw. Te względy więc, głównie natury psychologicznej, tłumaczą najprościej, dlaczego tak długo biskupi prawnie erygowanej w 1123 r. diecezji z siedzibą we Włocławku ciążyli ku Kruszwicy.

Terytorium w ciągu wieków istnienia tej fazy diecezji (do 1818 r.) ulegało kilkakrotnie zmianom. Chronologicznie najstarsze zmiany, a raczej straty terytorialne, nastąpiły już w XIII w., a spowodowane zostały nieprzyjazną polityką Krzyżaków. Bo to oni sprawili, że już w 1252 r. biskup sambijski Tetward zajął bezprawnie niektóre tereny położone w rejonie Mierzei Wiślanej, na co skarżył się biskup Michał przed sądem legata papieskiego Hugona. W kilkanaście lat później biskup Wolimir znowu musiał upominać się o zwrot przez biskupa pomezańskiego parafii w rejonie Żuław i niektórych leżących po wschodniej stronie Wisły. Wyroków tych sądów legackich nie znamy, ale można przypuszczać, że wpływy krzyżackie sprawiły, iż były one niekorzystne dla diecezji włocławskiej. Za sprawą tychże Krzyżaków diecezja utraciła też na rzecz diecezji kamieńskiej rozległe parafie w Bytowie i Tuchomiu, pomimo przychylnego, na korzyść biskupa Macieja Gołańczewskiego, wyroku Stolicy Apostolskiej. Wprawdzie spór toczył się dalej, a nawet ma początku XVI w. parafie te podlegały faktycznie zwierzchnictwu biskupa włocławskiego, ale postępy protestantyzacji na tym terenie sprawiły, że niebawem parafie te znalazły się poza granicami diecezji kujawskiej i pomorskiej.

Korzystny dla diecezji okazał się spór z diecezją płocką. Ponieważ nie znany dokładnego opisu granic diecezji, trudno opowiedzieć się zdecydowanie, po której stronie była racja, gdy na początku XIV w. spierali się biskupi z Włocławka i Płocka o parafie leżące naprzeciwko Włocławka, po przeciwnej stronie rzeki Wisły. Chodziło o parafie w Szpetalu, Bobrownikach i Przypuście. Jednakże sąd rozjemczy, w osobach arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława i biskupa poznańskiego Domarata, przyznał leżące po prawej stronie rzeki parafie w Szpetalu, Bobrownikach i częściowo parafię Przypust biskupstwu włocławskiemu, co w 1327 r. zatwierdził papież Jan XXII.
Znacznie później, bo w 1444 r., układali się biskupi płocki i włocławski o wsie graniczne należące po stronie włocławskiej do parafii w Białotarsku, zaś po stronie płockiej do parafii w Sokołowie.

Biskupi włocławscy posiadali rozległe dobra nad Drwęcą w ziemi dobrzyńskiej i diecezji włocławskiej. Znajdowały się ona w parafiach Ciechocin, Nowogród i Dobrzejewice z filią w Złotorii. Za zgodą kapituł obydwóch diecezji, rodzeni bracia Łubieńscy, Maciej - włocławski i Stanisław - płocki, porozumieli się i wspomniane parafie także pod względem kościelnym zostały poddane biskupom włocławskim, co także potwierdziła Stolica Apostolska. Te nowo nabyte przez diecezję parafie, wespół z poprzednio wspomnianymi parafiami leżącymi po prawej stronie rzeki Wisły, tworzyły osobny zawiślański dekanat bobrownicki. Podobna sytuacja była w Wolborzu i okolicznych parafiach, położonych wprawdzie w archidiecezji gnieźnieńskiej, ale należących do uposażenia biskupów kujawskich. A wielu spośród biskupów włocławskich cześciej rezydowało w Wolborzu aniżeli we Włocławku. Częściowo było to uzasadnione, ponieważ biskupi, zajęci także sprawami państwowymi, mieli bliżej z Wolborza do Krakowa, Warszawy, Radomia czy Piotrkowa (Trybunalskiego). Ponieważ nie mieli w swojej rezydencji jurysdykcji kościelnej, sprawiało to często istotną niedogodność. Aby temu zaradzić, dwaj biskupi włocławscy, najpierw Antoni Sebastian Dembowski, a potem jego następca, Antoni Kazimierz Ostrowski, porozumieli się z arcybiskupem gnieźnieńskim Władysławem Łubieńskim. Mocą tego porozumienia w zamian za Wolbórz z kolegiatą i okoliczne parafie, które zostały przyłączone kanonicznie do diecezji włocławskiej, ta ostatnia oddała archidiecezji gnieźnieńskiej parafie pograniczne od Bydgoszczy począwszy do Modzerowa. Zmianę tę zatwierdziła Stolica Apostolska. Tak więc diecezja powiększyła się o jeden dekanat wolborski, należący najpierw do archidiakonatu kruszwickiego, a potem włączony do archidiakonatu włocławskiego. Ta ostatnia zmiana jednak nie była tak ważna, wobec rychłych zmian w organizacji diecezji dokonanych po rozbiorach Polski.

3. Diecezja kujawsko-kaliska
Ze zmian w 1818 r. diecezja nasza wyszła obronną ręką, ponieważ nie sprawdziły się pogłoski o możliwości jej zniesienia. Możliwe, że była w tym zasługa nowego metropolity warszawskiego, a dawnego biskupa włocławskiego, Franciszka Malczewskiego, który był wykonawcą bulli cyrkumskrypcyjnej i on ustalił ostateczne rozgraniczenie diecezji w Królestwie Polskim. Ale była to już zupełnie inna diecezja. Tylko Włocławek, gdzie pozostała katedra i kapituła katedralna oraz seminarium, stanowił łączność z dawną diecezją. Z dawnej pozostało tylko 75 parafii. Cały bowiem dawny archidiakonat pomorski, większość archidiakonatu kruszwickiego, parafie zawiślańskie i część dekanatu wolborskiego zostały od diecezji odłączone. Przeważająca większość terytorium obecnej diecezji, bo 273 parafie zostały przyłączone z historycznej archidiecezji gnieźnieńskiej, 11 parafii przyłączono z diecezji wrocławskiej, z których 10 należało przed zmianami do diecezji krakowskiej. Wreszcie trzy parafie pochodziły z diecezji poznańskiej. Przy diecezji pozostała, przyłączona już w 1800 r., parafia w Duninowie.
Podczas istnienia tej fazy diecezji, nie zanotowano żadnych zmian terytorialnych. Jednak oczywistym się stawało, że takowe nastąpić muszą, jeżeli warunki polityczne na to zezwolą, ponieważ diecezja była olbrzymia, zwłaszcza terytorialnie.

4. Diecezja włocławska
Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 r. stworzyło możliwość sensownego podziału administracji kościelnej, celem ułatwienia duszpasterstwa. Łączyło się to z koniecznością utworzenia nowych diecezji. Oczywistym było, że odbędzie się to kosztem diecezji kujawsko-kaliskiej. W grę wchodziło oddanie części parafii do utworzonej już w 1920 r. diecezji łódzkiej oraz do projektowanej diecezji częstochowskiej i kaliskiej. Projekty tych zmian przedstawiali biskupi polscy. Biskup włocławski Stanisław Zdzitowiecki proponował, aby diecezja składała się teraz tylko z 10 dekanatów dawnego biskupstwa kujawsko-kaliskiego (Włocławek, Brześć Kujawski, Chodecz, Nieszawa, Piotrków Kujawski, Radziejów, Izbica Kujawska, Koło, Konin i Tuliszków), trzech dekanatów zawiślańskich z diecezji płockiej (Dobrzyń nad Wisłą, Lipno i Mazowsze), dwóch dekanatów z archidiecezji gnieźnieńskiej (Gniewkowo i Kruszwica) oraz z dekanatu kłodawskiego z archidiecezji warszawskiej. Inni biskupi mieli odmienną wizję nowego urządzenia diecezji polskich.
Ostatecznie dopiero w 1925 r., po długich debatach przedstawiono projekt Propositum delimitationis. Według tych danych Stolica Apostolska wydała nową bullę cyrkumskrypcyjną, Ex imposita Nobis, która przywróciła dawną nazwę "diecezja włocławska", ale równocześnie bardzo zmieniła granice, odłączając szereg parafii do diecezji łódzkiej i częstochowskiej. Diecezja częstochowska otrzymała dekanaty: częstochowski, kłobucki, mstowski, brzeźnicki, gidelski, radomskowski, gorzkowicki, bolesławiecki, praszkowski, wieluński, wieruszowski oraz parafię Grzymalina Wola z dekanatu bełchatowskiego. Razem czyniło to 123 parafie, 157 kapłanów i 556.310 wiernych. Do diecezji łódzkiej przeszły dekanaty: bełchatowski, piotrkowski, tuszyński, łaski, pabianicki, widawski oraz parafie w Bałdrzychowie i Wartkowicach z dekanatu uniejowskiego. Uczyniło to razem 50 parafii, 58 kapłanów i 255.093 wiernych. Ponadto do diecezji płockiej wróciła parafia w Duninowie z jednym kapłanem i 4.130 wiernymi.

Do diecezji włączono dekanat lipnowski i mazowiecki z diecezji płockiej z 21 parafiami, 19 kapłanami i 53.449 wiernymi oraz dekanat kłodawski z diecezji łódzkiej z 8 parafiami, 10 kapłanami i 32.094 wiernymi.

Taki stan terytorialny przetrwał do 1992 r., kiedy to papież Jan Paweł II, bullą Totus Tuus Poloniae populus z dnia 25 marca 1992 r., dokonał ponownej reorganizacji sieci metropolii i diecezji w Polsce. Diecezja włocławska pozostała, jako jedyna, diecezją sufragalną metropolii gnieźnieńskiej, ale została bardzo zmniejszona, ponieważ sześć jej dekanatów, a mianowicie błaszkowski z 9 parafiami, kaliski I z 11 parafiami, kaliski II z 7 parafiami, koźminkowski z 9 parafiami, stawiszyński z 10 parafiami i złoczewski z 10 parafiami zostały w łączone do nowo powstałej diecezji kaliskiej.

Nie była to jednak ostatnia zmiana granic diecezji. Uzupełniając poniekąd założenia poprzedniej bulli cyrkumskrypcyjnej, Ojciec Święty postanowił powołać w Polsce jeszcze dwie nowe diecezje. Jedną z nich jest diecezja bydgoska, utworzona w przeważającej części z terenów należących do archidiecezji gnieźnieńskiej. Ponieważ ta ostatnia oddała na rzecz nowej diecezji aż 12 dekanatów, dla pewnego wyrównania strat oddano jej z diecezji włocławskiej cztery dekanaty, a mianowicie dekanat Golina, tyle że bez parafii Kazimierz Biskupi i klasztoru kamedułów w Bieniszewie, oraz dekanaty Kleczew, Słupca i Zagórów, co razem stanowiło 27 parafii.
Oby już więcej zmian nie było, bo historycznie jedna z największych polskich diecezji, diecezja włocławska stała się jedną z mniejszych.


III. PODZIAŁY DIECEZJI WŁOCŁAWSKIEJ


Diecezja w kolejnych fazach swojego istnienia dzieliła się na różne, mniejsze okręgi administracyjne, zmieniające się w miarę nowych potrzeb czy zaistniałej sytuacji.

1. Podział diecezji kruszwickiej
Rozciągające się szerokim pasem terytorium diecezji, od południowych Kujaw, których granice wyznaczały początki Noteci, aż po Gdańsk, wymagało odpowiedniego podziału administracyjnego. W fazie diecezji kruszwickiej nie ma śladów takiego podziału. Zresztą był to okres formowania się nowych ośrodków parafialnych i chrystianizacji, zwłaszcza w pomorskiej części diecezji. Stąd wiadomo tylko o jednym archidiakonie, będącym urzędnikiem biskupim, obejmującym obszar całej diecezji.

Archidiakon ten był zapewne prałatem w tamtejszej kapitule, chociaż trudno powiedzieć, czy już w pierwszej kapitule katedralnej św. Wita. Z pewnością natomiast istniał przy kapitule św. Piotra i Pawła. Można więc powiedzieć, że diecezja składała się z jednego archidiakonatu, który w historiografii nazywany był archidiakonatem starego typu. Nie było wówczas jeszcze podziału na archidiakonaty okręgowe, obejmujące poszczególne części diecezji, chociaż w tej fazie diecezji można było wyróżnić dwie części składowe, a więc Kujawy i Pomorze.

Nie ma też wiadomości o podziale diecezji na dekanaty i z całą pewnością takowego jeszcze nie było.

Na pewno istniały już parafie, naturalnie w takim pojęciu, jakim w tamtych czasach można o nich mówić. Nie były to jeszcze okręgi o określonych ściśle granicach, a raczej ośrodki duszpasterskie, gromadzące wokół siebie wiernych bliższej czy dalszej okolicy. Istotne jest stwierdzenie istnienia w danej miejscowości świątyni w czasach kruszwickich.

Szczegółowe badania pozwalają przyjąć, że w samej Kruszwicy istniał kościół Św. Wita. Niebawem, w XI w., powstała druga świątynia, najpierw przeznaczona dla benedyktynów, a później oddana diecezji jako katedra, a wreszcie kolejny, już jako parafialny, kościół Najświętszej Maryi Panny. Podobnie we Włocławku, drugim ośrodku na Kujawach bardziej się wybijającym, da się zauważyć dwie świątynie, a mianowicie grodową Św. Jerzego i benedyktyński kościół Św. Jana Chrzciciela. W kujawskiej części diecezji można jeszcze doliczyć się około 20 świątyń. Zbliżona liczbę świątyń da się ustalić dla pomorskiej części diecezji.

2. Podział diecezji kujawsko-pomorskiej
W tej fazie diecezji można już stwierdzić istnienie różnych podziałów diecezji, które zmieniały się wraz z upływem czasu. Najstarszym był podział na archidiakonaty, później na oficjałaty i dekanaty.

a. Archidiakonaty
Po zmianach z 1123 r. diecezja została podzielona na trzy archidiakonaty. Wprawdzie nie stało się to od samego początku, bo o nich, a mianowicie włocławskim i pomorskim, dowiadujemy się dopiero pod koniec XII w., ale były to już archidiakonaty okręgowe, a więc nowego typu, gdzie archidiakoni mieli na swoim terenie władzę własną. Archidiakoni ci mieli także swoje miejsca w kapitule: włocławski w kapitule katedralnej włocławskiej, pomorski - z uwagi, że na Pomorzu kapituły nie było - także w kapitule włocławskiej, na ostatnim miejscu prałackim Do tego dodać należy archidiakonat kruszwicki, wprawdzie zniesiony przez biskupa Ogierza około 1198-1200 r., ale przywrócony w 1233 r. przez biskupa Michała na synodzie w Inowrocławiu. Archidiakon kruszwicki miał swoją stallę prałacką w kapitule kolegiackiej kruszwickiej.

Archidiakonaty, po utworzeniu niżej opisanych oficjałatów, służyły już tylko jako okręgi wizytacyjne.

b. Oficjałaty
Podział na archidiakonaty przetrwał wprawdzie aż do końca diecezji kujawsko-pomorskiej, ale stosunkowo szybko dosyć duża władza archidiakonów została im ograniczona na korzyść nowego urzędu, wprowadzonego na wzór diecezji europejskich. Zastępca biskupa, tak w sprawach sądowych, jak i administracyjnych, znany był w Europie zachodniej już wcześniej. Potrzeba jego wprowadzenia zrodziła się także i w Polsce. Otóż w drugiej połowie XIII wieku, na polecenia synodów legackich metropolii gnieźnieńskiej z lat 1248 i 1267, powstał nowy podział diecezji kujawskiej i pomorskiej pod względem administracyjno-sadowniczym. Łączyło się to z coraz większym zaangażowaniem biskupów w sprawy kraju, co powodowało, że mieli coraz mniej czasu na załatwianie spraw diecezjalnych, zwłaszcza sądowniczych. W przypadku diecezji włocławskiej potrzeba taka była spowodowana także wielką rozległością diecezji.
Stąd powstał urząd wikariusza in spiritualibus, posiadającego władzę administracyjną, i oficjała, zastępującego biskupa w wykonywaniu władzy sądowniczej. Ponieważ regułą było łączenie tych dwóch urzędów w jednej osobie, urzędników tych nazywano zwyczajnie oficjałami, a okręgi władzy im poddane oficjałatami. Urzędnik taki miał władzę delegowaną od biskupa, ale od jego wyroków nie było odwołania, chyba że biskup pewne sprawy sobie rezerwował. Oficjał był prawnym zastępcą biskupa.

Dla obydwóch archidiakonatów kujawskich powstał oficjałat generalny włocławski, urzędujący w tym mieście, za zamku lub w jednej z kurii kanonickich, tam gdzie mieszkał oficjał. Pierwszy, znany z imienia oficjał włocławski, to dominikanin Stefan, biskup chełmski i sufragan włocławski, występujący w 1389 r., chociaż jest pewna wątpliwość co do prawdziwości tej informacji. Oficjałowie co najmniej od 1401 r. prowadzili swoje księgi, chociaż zachowały się one dopiero od 1422 r. Dla części zaś pomorskiej diecezji utworzono oficjałat w Gdańsku, który niebawem, z uwagi na rozległość tej części diecezji i jej odległość od stolicy diecezji, otrzymał także uprawnienia generalnego.
W połowie XVI w. powołano jeszcze oficjałat okręgowy, czyli foralny, w Bydgoszczy, dla północnych Kujaw i południowej części archidiakonatu pomorskiego. Kiedy zaś w 1764 r. Bydgoszcz przeszła do archidiecezji gnieźnieńskiej, siedzibę tego oficjałatu przeniesiono do Świecia.
Ponieważ w następstwie pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. pomorska część diecezji, z wyjątkiem Gdańska, znalazła się w Prusach, władze zaborcze pruskie czyniły starania, aby utworzyć dla tych terenów wikariat apostolski, a nawet wróciły do dawnej, jeszcze krzyżackiej koncepcji, utworzenia tam osobnej diecezji. Ostatecznie, na żądanie tego państwa, dla terenów zabranych utworzono jedynie podległy biskupowi włocławskiemu oficjałat generalny w Tczewie, który istniał do 1793 r., to jest do czasu, kiedy w następstwie drugiego rozbioru Polski także Gdańsk znalazł się w Prusach. Wówczas przywrócono oficjałat generalny w Gdańsku dla całej pomorskiej części diecezji. Jednakże nad archidiakonatem kruszwickim, który po 1772 r. także znalazł się w Prusach, władzę sprawował cały czas oficjał włocławski.

Kiedy w następstwie Kongresu Wiedeńskiego ustalono ostatecznie granice diecezji, biskup włocławski Franciszek Malczewski, wznowił oficjałat dla Gdańska i Pomorza i powierzył go ks. Stanisławowi Rosołkiewiczowi, kapelanowi kaplicy królewskiej w Gdańsku, który wkrótce został przez papieża Piusa V przemianowany na wikariat apostolski. Natomiast w odniesieniu do archidiakonatu kruszwickiego, na wyraźne żądanie króla pruskiego, tenże biskup dnia 18 VII 1817 r. ustanowił administratorem i oficjałem generalnym delegowanym dla tej części diecezji biskupa poznańskiego Tymoteusza Gorzeńskiego. Ostateczne odłączenie tych archidiakonatów od diecezji włocławskiej nastąpiło w 1821 r., gdy uregulowano stosunki kościelne w Prusach.

Następne zmiany nastąpiły z chwilą ostatecznego ustalenia nowych rozgraniczeń diecezji w ramach zaboru rosyjskiego, co nastąpiło mocą bulli Ex imposita Nobis, ale o tym będzie mowa przy diecezji kujawsko-kaliskiej.

c. Dekanaty i sieć parafialna
Stosunkowo dawny jest podział diecezji na mniejsze okręgi zwane dekanatami wiejskimi, dla odróżnienia od prałatur dziekańskich w kapitułach. Możliwe, iż w diecezji kujawskiej i pomorskiej podział ten nastąpił równocześnie z wprowadzeniem urzędu oficjałów. Najstarszy ich wykaz posiadamy z 1325 r., ale nie jest on kompletny. W archidiakonacie kruszwickim wyliczono tylko dwa dekanaty, a mianowicie inowrocławski i radziejowski, zaś w archidiakonacie włocławskim nie wspomniano zupełnie o dekanatach, natomiast w archidiakonacie pomorskim wspomniano tylko o dziekanach z Gdańska i Świecia. Około 1420 r. część kujawska diecezji dzieliła się na dekanaty we Włocławku, Brześciu Kujawskim, Inowrocławiu, Radziejowie, Raciążku, Bydgoszczy i Kruszwicy, zaś w części pomorskiej wymieniono dekanaty w Świeciu, Nowem, Lęborku, Gdańsku, Tczewie, Pucku i jeden dekanat nie zidentyfikowany.

Liczba dekanatów zmieniała się dosyć często. Rola dziekanów, którzy powinni być okiem i uchem biskupa, wzrosła od czasów rozwoju nowinek religijnych, zwłaszcza zaś protestantyzmu.

Kiedy organizowała się diecezja z siedzibą we Włocławku, parafie wchodziły, jak to określają niektórzy historycy, w swój drugi okres rozwoju. Oznacza to, że powstawały już w ośrodkach oddalonych od grodów czy większych skupisk, będących zalążkami przyszłych miast. Może nie zawsze posiadały jeszcze dokładnie oznaczone granice. Ponieważ fundatorami nowych świątyń byli przeważnie właściciele danych terenów, stąd terytoria powstających wówczas parafii pokrywały się najczęściej z posiadłością fundatora. Bez wątpienia zorganizowane parafie istniały już na przełomie XII i XIII w., co widać z imion proboszczów występujących jako świadkowie w licznych dokumentach tego czasu. Nie zawsze używano jeszcze określenia "parafia". Można zaryzykować twierdzenie, że do XIII-XIV w. została zakończona organizacja parafialna tak na Kujawach, jak i w części pomorskiej diecezji. Później nowych parafii powstało stosunkowo niewiele.

Najstarszy wykaz parafii możemy poznać dzięki wykazom świętopietrza zbieranego na terenie diecezji kujawsko-pomorskiej w latach 1325-1327. Dla czasów nieco późniejszych można poznać sieć parafii dzięki źródłom historycznym, zwłaszcza wizytacjom diecezji kujawsko-pomorskiej. Dokładne badania dla kujawskiej części diecezji końca XV w. pozwoliły ustalić, że w okresie kruszwickim powstały tu 23 ośrodki kościelne, od 1123 do 1325 r. - 67 parafii, wreszcie od 1325 do 1494 r. - 33 parafie, czyli razem 123 parafie. Z tego na czas do 1325 r. przypada około 75% parafii. Wyniki tych badań potwierdzają tezę, że zasadniczo budowa sieci parafialnej, przynajmniej w tej części diecezji, została praktycznie zakończona w średniowieczu. Z dokładnymi wykazami parafii tworzących diecezję kujawsko-pomorską możemy zapoznać się dzięki opublikowanym w pierwszym tomie Monumenta historica dioeceseos Wladislaviensisís (wydawanych przez księży Chodyńskich) spisom z około 1420, 1570 , 1583 i 1753 roku.

Do końca istnienia diecezji kujawsko-pomorskiej, jak to widać ze schematyzmu z 1818 r., istniał formalny podział diecezji na archidiakonat kujawski, czyli włocławski, obejmujący dekanaty: brzeski, bobrownicki, izbicki, kowalski, nieszawski, radziejowski, służewski oraz wolborski, który leżąc w oddaleniu od reszty diecezji, do tego archidiakonatu został przyłączony; archidiakonat kruszwicki, z dekanatami: kruszwickim, inowrocławskim, gniewkowskim. Pewnie przez pomyłkę nie podano tu wiadomości o dekanacie fordońskim, który też do tego archidiakonatu należał. Ten, ostatni z czasów tej fazy diecezji, schematyzm nie zamieścił już dekanatów pomorskich. Znamy je jednak ze schematyzmu z 1816 r. Archidiakonat pomorski tworzyły wówczas dekanaty: gdański, tczewski, gniewski, nowski, starogardzki, pucki, mirachowski, lęborsko-bytowski i świecki.

3. Podział diecezji kujawsko-kaliskiej
Bulla Ex imposita Nobis włączyła mocno zmienioną diecezję włocławską do metropolii warszawskiej, ponieważ macierzysta metropolia gnieźnieńska pozostała poza granicami Królestwa Polskiego. Określała ona imiennie, w liczbie 344, jakie parafie mają znaleźć się w jej granicach.

Diecezja kujawsko-kaliska odziedziczyła po archidiecezji gnieźnieńskiej kilka oficjałatów, a mianowicie urzędy konsystorskie w Kaliszu, Uniejowie i Wieluniu. Z nich ten w Uniejowie nie urzędował już w 1819 r., skoro nie wymieniono go w schematyzmie z tego roku. Konsystorz wieluński zniesiono w 1823 r. Biskup Andrzej Wołłowicz dnia 31 XII 1818 r. ustanowił dwa konsystorze w Kaliszu i Włocławku, obydwa jako generalne.
Ponownej reorganizacji dokonał w 1823 r. biskup Józef Koźmian, który obok dwóch dotychczasowych konsystorzy generalnych utworzył okręgowy oficjałat w Piotrkowie Trybunalskim, podporządkowując mu dekanaty w Brzeźnicy, Częstochowie, Krzepicach, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Tuszynie i Wieluniu. Stan taki trwał do 1885 r., kiedy to bp Aleksander Bereśniewicz cofnął oficjałowi kaliskiemu uprawnienie oficjała generalnego.

W diecezji kujawsko-kaliskiej, pewnie bardziej z przyzwyczajenia, niż ze stanu faktycznego, w 1821 r. nazwano jeszcze część kujawską diecezji archidiakonatem kujawskim, zaliczając zapewne do niego dekanaty nieszawski, izbicki, brzeski i kowalski. Nowy podział na okręgi administracyjne podległe poszczególnym oficjałom został zamieszczony pierwszy raz w schematyzmie z 1825 r. Znajdujemy tam oficjałat generalny włocławski, do którego należały dekanaty: brzeski, kowalski, nieszawski i radziejowski. Widać z powyższego, że zasięg tego oficjałatu ograniczył się do parafii kujawskich, które pozostały z dawnej diecezji. Następnym był oficjałat generalny kaliski z dekanatami: kaliski, stawski, stawiszyński, uniwejowski, koniński, kolski, słupecki, sompoleński, sieradzki, lutomierski, szadkowski i wieruszowski. Był on nieporównywalnie większy od oficjałatu włocławskiego i miał uprawnienia na całą diecezję, podczas gdy włocławski tylko na część kujawską diecezji. Ponadto istniał jeszcze oficjałat foralny piotrkowski, do którego należały dekanaty w Piotrkowie Trybunalskim, Tuszynie, Radomsku, Brzeźnicy, Częstochowie, Krzepicach i Wieluniu.

Zmniejszenie liczby dekanatów nastąpiło po powstaniu styczniowym. Władze postanowiły, dla łatwiejszej kontroli Kościoła, aby dekanaty pokrywały się z powiatami. Po tych zmianach, w oficjałacie generalnym włocławskim był dekanat włocławski liczący 22 parafie i dekanat radziejowski składający się z 28 parafii. Okręg podległy oficjałatowi kaliskiemu obejmował dekanat kaliski (34 parafie), kolski (19 parafii), koniński (23 parafie), sieradzki (26 parafii), słupecki (22 parafie), turkowski (28 parafii), wieluński (36 parafii). Wreszcie oficjałowi foralnemu piotrkowskiemu podlegały dekanat: piotrkowski (29 parafii), częstochowski (19 parafii), łaski (21 parafii), nowo-radomszczański w Radomsku (30 parafii).

Taki podział stanowił znaczne utrudnienie w administrowaniu diecezją, ale o zmianach można było pomyśleć dopiero wówczas, kiedy carskie władze, pod naciskiem zmieniających się okoliczności politycznych, złagodziły nieco swój represyjny stosunek do Kościoła. W diecezji kujawsko-kaliskiej bp Stanisław Zdzitowiecki zdecydował się na reformę sieci dekanalnej dopiero w 1916 r. W 1917 r. układ dekanatów przedstawiał się następująco. W guberni warszawskiej w powiecie włocławskim były dekanaty: brzeski (10 parafii), chodecki (9), włocławski (3, ale przez pomyłkę zapewne nie wliczono parafii Duninów, która była w powiecie płockim, czyli razem 4 parafie), w powiecie nieszawskim dekanat nieszawski (10), piotrkowski (8), radziejowski (11). W guberni kaliskiej w powiecie kaliskim dekanaty: (7), koźminkowski (8), stawiszyński (11), stawski (8); w powiecie kolskim dekanaty: izbicki (10), kolski (9); w powiecie konińskim: koniński (12), tuliszkowski (11); w powiecie sieradzkim dekanaty: sieradzki (6), szadkowski (8), wartski (7), złoczewski (8); w powiecie slupeckim dekanaty: słupecki (12), zagórowski (11); w powiecie turkowskim dekanaty: turkowski (12), uniejowski (liczący 11 parafii oraz dwie z powiatu łęczyckiego, czyli razem 13); w powiecie wieluńskin dekanaty: bolesławiecki (11), praszkowski (9), wieluński (11), wieruszowski (8). Natomiast w guberni piotrkowskiej w powiecie piotrkowskim były dekanaty: bełchatowski (10), gorzkowicki (8), piotrkowski (7), tuszyński (obejmujący 2 parafie oraz 4 z powiatu łódzkiego, czyli razem 6); w powiecie częstochowskim dekanaty: częstochowski (7), kłobucki (11), mstowski (7); w powiecie łaskim dekanaty: łaski (8), pabianicki (4), widawski (10); w powiecie noworadomskim dekanaty: brzeźnicki (11), gidelski (11), noworadomski (10). Widzimy zatem znacznie zwiększoną liczbę stosunkowo niewielkich dekanatów.

Pewne zmiany przyniósł rok 1918. Było to w następstwie wprowadzenia w Kościele nowego Kodeksu prawa kanonicznego, który uchwalony w 1917 r., wszedł w życie w dniu Zielonych Świąt 1818 r.

Stosownie do przepisów nowego Kodeksu prawa kanonicznego, w diecezji kujawsko- kaliskiej w dniach 20 i 21 listopada 1918 r. ordynariusz diecezji dokonał nowych nominacji, za którymi szedł podział na okręgi, które nazywane były wikariatami generalnymi. I tak sufragan włocławski biskup Wojciech Owczarek został wikariuszem generalnym na całą diecezje włocławską. Drugi zaś z biskupów sufraganów, Władysław Krynicki, został wikariuszem generalnym dla części południowej diecezji (wikariat w Częstochowie), obejmującej powiaty piotrkowski, częstochowski, łaski, radomskowski oraz wieluński. Oprócz uprawnień administracyjnych wikariusze ci otrzymali także nominacje na wiceoficjałów. Sądem Biskupim we Włocławku kierował oficjał ks. Stanisław Chodyński, Jednakże trybunały sądowe powstały także w Częstochowie, gdzie wiceoficjałem został biskup Władysław Krynicki, oraz w Kaliszu, gdzie utworzono trybunał pomocniczy, z ks. Janem Sobczyńskim, proboszczem parafii św. Mikołaja w Kaliszu. Zatem po wprowadzeniu nowego Kodeksu prawa kanonicznego diecezja dzieliła się na trzy wikariaty: włocławski, częstochowski i kaliski. W takim też stanie doczekała następnych zmian w 1925 r.

4. Podziały administracyjne diecezji włocławskiej
Jedynie w początkach tej fazy diecezji można mówić o większym okręgu, a mianowicie podległym sądowi pomocniczemu w Kaliszu. Ze zmianą bowiem granic diecezji i odpadnięciu okręgu częstochowsko-piotrkowskiego do nowych diecezji, tamtejszy wikariat umarł śmiercią naturalną. Jednakże i czas istnienia pomocniczego wikariatu i okręgu sądowego w Kaliszu był policzony, ponieważ zniósł go bp Karol Radoński.

Diecezja dzieliła się na dekanaty. W okresie przedwojennym dekretem z dnia 15 VI 1929 r. ordynariusz włocławski utworzył nowy dekanat kleczewski obejmujący parafie: Kleczew, Kazimierz Biskupi, Ostrowite, Ostrowąż, Ślesin, Wilczyn, Budzisław, Skulsk i Złotków.

Niebawem okazało się, że dotychczasowy podział na dekanaty zawierał jakieś niedogodności, dlatego bp Karol Radoński 1 stycznia 1931 r. wprowadził nowy podział diecezji na dekanaty, tak aby każdy dekanat obejmował parafie znajdujące się w tym samym powiecie. Teraz liczna dekanatów nieco się zmniejszyła i było ich 19. Ta nowa sytuacja spowodowała, że niekiedy organizowano kongregacje powiatowe dla kapłanów, obejmując nieraz kilka dekanatów.

W tym okresie w diecezji erygowano stosunkowo niewiele parafii. W kilku przypadkach duszpasterstwo w nowych ośrodkach rozwijało się już dawniej, a tylko sytuacja, w jakiej znajdował się Kościół na ziemiach polskich, uniemożliwiał powołanie nowych placówek parafialnych.

Idąc chronologicznie, już w 1918 r. powstały parafie w Aleksandrowie Kujawskim, Babiaku i Ciechocinku. W roku następnym utworzono parafię w Brąszewicach. Rok 1920 przyniósł nową parafię w Brzezinach, a w 1921 r. powstała parafia w Zygrach. We Włocławku w 1922 r. utworzono drugą parafię - św. Stanisława, w 1933 r. zaś trzecią - Najświętszego Serca Pana Jezusa, oddaną pod opiekę orionistów. W 1930 r. dokonano ponownych erekcji parafii w Dębnie Królewskim i w Woli Pierowej. Ponadto, prawie na przedmieściach Włocławka, w 1933 r. utworzono nową parafię w Rózinowie, a w 1939 r. w Michelinie. Okres powojenny, chociaż dla Kościoła w Polsce trudny, jednak, zwłaszcza i okresie ostatniego trzydziestolecia, przyniósł znaczny rozwój sieci parafialnej, spowodowany głównie znacznym wzrostem ludności w większych miastach diecezji, ale nie tylko. Brano pod uwagę znaczną nieraz odległość poszczególnych miejscowości od świątyni parafialnej, często przekraczającej nawet 10 kilometrów. Mając na uwadze te potrzeby, pokonując często wiele utrudnień stawianych przez ówczesne władze państwowe, utworzono kilkadziesiąt nowych placówek, najpierw duszpasterskich, które przekształcały się w parafie. Trzeba tu przypomnieć zaangażowanie w tę sprawę wiernych, duszpasterzy, a także biskupów diecezji, spośród których bezsprzecznie największe zasługi posiada bp Jan Zaręba.

Kilkakrotnie też w okresie powojennym były przeprowadzane korekty sieci dekanatów, dostosowując ich liczbę i rozmieszczenie do konkretnych potrzeb duszpasterskich. W ostatnim czasie diecezja liczy 256 parafii zorganizowanych w 36 dekanatów.

IV. BISKUPI WŁOCŁAWSCY


1. Zadania biskupów włocławskich i ich wybór
O stanie diecezji i jej rozwoju zawsze decyduje osoba jej biskupa. Pierwsi biskupi włocławscy byli obcokrajowcami. Według Długosza pierwszym Polakiem na stolicy biskupiej we Włocławku miał być biskup Michał, herbu Godziemba (1222-1252). Już wówczas biskupi zaczynali odgrywać znaczną rolę polityczną, między innymi będąc współpracownikami w dziele przezwyciężenia rozbicia dzielnicowego, co widać chociażby z działalności biskupa Gerwarda (1300-1323) czy jego następcy, Macieja z Gołańczy (1323-1364, †1368).

Biskupstwo zaś włocławskie w swojej historii należało do najprzedniejszych, skoro z Włocławka biskupi mogli zasadniczo awansować tylko na biskupstwo krakowskie (7 razy) lub arcybiskupstwo gnieźnieńskie (18 razy). Niezależnie od tego, w sejmie zajmowali miejsce zaraz obok arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa oraz mieli po nim drugi głos. Pod nieobecność zaś jego, zastępowali go w czynnościach największej wagi państwowej. Z perspektywy czasu dopiero dostrzega się zaniedbanie przez nich uczestnictwa w senacie Prus Królewskich, do czego mieli prawo i przez co mogliby lepiej bronić katolicyzmu w tej prowincji wystawionej na protestantyzację. Uwagi powyższe wyjaśniają, dlaczego biskupi stawali się często bardziej politykami aniżeli duszpasterzami, chociaż nie było to regułą.

W różnych okresach, różnymi drogami następowało obsadzanie biskupstwa włocławskiego. W pierwszym okresie rozwoju Kościoła w Polsce czynnikiem decydującym o tym, kto będzie biskupem, był monarcha. Przywilej ten otrzymali książęta i królowie z tytułu sprawowanej opieki nad Kościołem. Już zjazd gnieźnieński potwierdził to prawo dla polskiego monarchy. Następnie prawo to uzyskała kapituła katedralna. Od XV wieku panujący uzyskali przywilej wyznaczania kandydata na biskupa. Zawsze jednak była wymagana prekonizacja papieska. Wyglądało to praktycznie w sposób następujący. Po zawakowaniu biskupstwa kapituła wybrawszy ze swego grona wikariusza kapitulnego, zwanego także administratorem sede vacante, i po zapewnieniu opieki nad dobrami stołowymi biskupstwa powiadamiała monarchę o wakacie. Ten wybierał kandydata, którego zgłaszał kapitule. Ta, zazwyczaj jednogłośnie, wybierała go, przedstawiając papieżowi, który dokonywał kanonicznego obsadzenia biskupstwa. W sprawowanie urzędu nowy hierarcha wchodził albo osobiście, albo przez swojego plenipotenta, zawsze składając wyznanie wiary oraz dodatkowo obietnicę, że uszanuje dotychczasowe przywileje kapituły włocławskiej.

Po biskupach kujawsko-pomorskich pozostał w Archiwum Diecezjalnym we Włocławku zespół ich akt. Obejmuje on akta działalności biskupów, akta Konsystorza Generalnego we Włocławku, akta gospodarcze i księgi wizytacji.

2. Wykaz biskupów ordynariuszy
Dotąd jeszcze nie ma opracowanych biogramów wszystkich biskupów włocławskich. Przed wiekiem zajął się tym już ks. Stanisław Chodyński, który opracował, na wzór pracy ks. Korytkowskiego o arcybiskupach gnieźnieńskich, biogramy biskupów włocławskich. Jednakże za swego żywota nie zdążył tego dzieła wydać drukiem. Przed drugą wojną światową zamierzał je opublikować ówczesny profesor historii we Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku, ks. Michał Morawski, i w tym celu trzymał ten rękopis u siebie. Niestety przeszkodził temu wybuch wojny światowej w 1939 r. Rękopis tej pracy, wraz z biblioteką ks. Morawskiego zniszczyli Niemcy. Jednak wielu spośród biskupów włocławskich posiada opracowane biogramy w Polskim słowniku biograficznym.
Ze zrozumiałych powodów nie można ustalić, jacy biskupi zasiadali na stolcu biskupim w Kruszwicy. Wprawdzie przez szacunek dla sławnego dziejopisarza, jakim był Jan Długosz, przytacza się podany przez niego poczet biskupów kruszwickich, i to od roku 996, ale oczywistym jest, ze nie odpowiada to, przynajmniej do początków XI w., prawdzie. Skąd Długosz zaczerpnął wiadomości umożliwiające taką rekonstrukcję kolejności biskupów kruszwickich, pozostaje jego tajemnicą. Bez wątpienia jednak, jest to jeszcze jeden z dowodów, jak żywa była w czasach Długosza pamięć o tej starej diecezji kruszwickiej.
Działalności tych biskupów także nie znamy. Opierając się na analogii do obowiązującego wówczas prawa kościelnego, można przyjąć, że administrowali diecezją, erygując nowe parafie i wizytując je. Z pewnością był urząd archidiakona, ale jeszcze "starego typu", czyli jeden, zarówno spełniający urząd w kapitule, jak i urzędnika biskupiego. Nie ma jednak żadnych śladów jego działalności. Istniejące zaś prawdopodobnie w tym czasie parafie czy ośrodki duszpasterskie można jedynie ustalić na podstawie ich starożytności, co uczynił w swojej pracy o wizytacjach ks. Stanisław Librowski, wyliczając około 20 parafii czy kościołów na Kujawach i o kilka więcej na Pomorzu.

Podobnie o pierwszych biskupach po 1123 r. nie posiadamy zbyt wiele wiadomości. Nie można nawet ustalić dokładnie dat ich zarządzania diecezją. Ich chronologię ustalił ks. Jan Fijałek. Właściwie dopiero od biskupa Michała posiadamy w miarę dokładne wiadomości o życiu i działalności biskupów włocławskich.

3. Biskupi sufragani
Pomocników do wykonywania obowiązków wymagających świeceń biskupich posiadali ordynariusze włocławscy od połowy XIV wieku. Konieczność ta spowodowana była z jednej strony wielkością diecezji, z drugiej zaś coraz większym zaangażowaniem biskupów włocławskich w działalność polityczną w państwie polskim. Z mocy samego urzędu biskupa pomocniczego sufragani nie posiadali żadnej jurysdykcji w diecezji. Ich posługa sprowadzała się do czynności liturgicznych. Często jednak, zwłaszcza gdy sufraganami zostawali już członkowie kapituły, zostawali oni także oficjałami generalnymi i wikariuszami in spiritualibus, przez co nabywali władzę administracyjną w diecezji, ale tylko za rządów biskupa, który ich mianował.

Pierwszych biskupów pomocniczych wybierali sobie ordynariusze włocławscy spośród duchowieństwa zakonnego. Biskup Krzesław Kurozwęcki w 1502 r. zamierzał nawet na stałe związać sufraganię włocławską ze stanowiskiem opata cystersów z Koronowa. Udało mu się zyskać zgodę przełożonego cystersów z Citeau we Francji, ale tylko dla aktualnego opata, na co też zyskał aprobatę króla Jana Olbrachta. Jednakże praktyka ta nie weszła na stałe. Może gdyby biskup Krzesław nie zmarł już w 1503 r., zdołałby zamiar ten wprowadzić na stałe.
Później nastała praktyka powoływania sufraganów spośród członków kapituły włocławskiej, ponieważ zaczęto wymagać, aby sufragani byli także z urodzenia szlachcicami, chociaż bywały od tego wyjątki. Nadmienić tu jednak należy, że godność biskupa sufragana nie oznaczała awansu w kapitule. Uposażenie sufraganów nie było wysokie i odbiegało znacznie od uposażenia zwykłego kanonika. Składały się na nie dochody z parafii w Kowalu, a potem w Fordonie oraz ze wsi Dóbrcz i Lubomin. Przez pewien czas część pomorska diecezji posiadała swojego biskupa sufragana, który rezydował w Gdańsku. Poczet biskupów sufraganów włocławskich do początków XX wieku opracował ks. Stanisław Chodyński. Zazwyczaj był tylko jeden biskup pomocniczy. Od czasów bpa Stanisława Zdzitowieckiego, za którego w 1818 r. diecezja otrzymała dwóch sufraganów w osobach biskupa Władysława Krynickiego i Wojciecha Owczarka, najczęściej bywa ich po dwóch. Biskupi sufragani zasadniczo nie prowadzili własnej kancelarii. Jednak sufragani w okresu diecezji kujawsko-pomorskiej wytworzyli niewielki zbiór akt własnych, gdzie spisywali swoje czynności pontyfikalne, zwłaszcza zaś imiona i nazwiska osób, które z ich rąk przyjęły święcenia kapłańskie.

4. Uposażenie biskupstwa włocławskiego
Jednym z warunków funkcjonowania biskupstwa było jego uposażenie. Pochodzić ono mogło głównie z nadań książęcych czy królewskich oraz z pobożnych zapisów różnych dobrodziejów. Dobra te biskupi włocławscy otrzymali głównie w XII i XIII wieku. Diecezja włocławska, gdy chodzi o jej uposażenie, zajmowała wysokie, trzecie miejsce w Polsce, po archidiecezji gnieźnieńskiej i diecezji krakowskiej. Składało się na to siedem miast i miasteczek oraz około 120 wsi. Dobra te rozciągały się od Pomorza, gdzie był klucz subkowski, poprzez liczne klucze dóbr na Kujawach, następnie kompleks posiadłości w sieradzkim w okolicy Wolborza, aż do Małopolski, gdzie znajdowały się dobra klucza piórkowskiego. Ponadto jednym z główniejszych źródeł dochodu były dziesięciny.

Biskupi zarządzali swoimi dobrami poprzez specjalnych urzędników wydziału gospodarczego swojego dworu biskupiego. Świadectwem ich urzędowania są księgi zawierające dochody i rozchody gospodarstwa biskupiego. Obszerne zaś wykazy dóbr biskupich, czyli ich rewizje, powstawały zazwyczaj po śmierci czy też odejściu z diecezji biskupa (sede vacante), gdy kapituła, przejmując opiekę nad dobrami stołu biskupiego, nakazywała tym ze swoich członków, którzy wzięli w opiekę poszczególne klucze, sporządzanie szczegółowych inwentarzy.
Zabory położyły kres bogatemu uposażeniu biskupów. Później zmienione okoliczności społeczno polityczne spowodowały, że troska o utrzymanie biskupa i wszystkich agend diecezjalnych przeszła na wiernych diecezji.

V. ŚWIĄTYNIE KATEDRALNE


Przez długi czas sądzono, że istniejący do dziś kościół kolegiacki Św. Piotra i Pawła w Kruszwicy służył jako pierwotna katedra tak wtedy, gdy biskupi rezydowali w Kruszwicy, jak i wówczas, gdy już Włocławek stał się stolicą diecezji, do czasu wybudowania tu katedry. Potem stała się ta świątynia kolegiatą. Wprawdzie już Długosz pisał o dwóch kolegiatach w Kruszwicy, ale uważano to za pomyłkę tego dziejopisarza. Jednakże ostatnie badania archeologiczne w Kruszwicy i nowe źródła historyczne pozwoliły ustalić ponad wszelką wątpliwość, ze pierwszą katedrą w Kruszwicy był kościół Św. Wita, stojący nieopodal zamku. Już samo jego wezwanie nasuwa przypuszczenie, że był fundacji Mieczysława I, zapewne z poręki księżnej Dąbrówki, której ten święty był bliski, ponieważ katedra praska nosiła to wezwanie. Prawo patronatu nad tą świątynią, należące do monarchy, to przypuszczenie potwierdza. Prawdopodobnie pierwszy ten kościół był drewniany, a nowy murowany mógł wystawić Mieczysław II około 1027 r. Tak więc najstarszym wydaje się być grodowy kościół pod wezwaniem św. Wita i była to pierwsza siedziba biskupa, po utworzeniu tu diecezji. Przy pierwszej katedrze kruszwickiej było grono duchowieństwa, które dało początek kapitule kruszwickiej.

Pierwsza katedra kruszwicka uległa zagładzie najprawdopodobniej podczas wojny domowej za Władysława Hermana. Dało to okazję do przeniesienia katedry do nowego kościoła w Kruszwicy. Był to chronologicznie drugi kościół kruszwicki, obecnie jeszcze istniejący, pod wezwaniem św. Piotra i Pawła, powstały według niektórych na początku XI w. z fundacji króla Mieczysława II, pierwotnie dany zakonnikom benedyktynom, ale później przeznaczony na katedrę. Owi zakonnicy benedyktyńscy mogli stanowić zalążek nowej kapituły katedralnej. Świątynia ta pozostała katedralną jeszcze przez pewien czas, gdy diecezja otrzymała nową stolicę we Włocławku. Tradycja zaś przechowała przez wieki pamięć, że obecna kolegiata kruszwicka to dawna katedra.

Są wątpliwości, gdzie była pierwsza katedra we Włocławku. Zdaniem ks. Michała Morawskiego, pierwszą katedrą był przerobiony nieco drewniany kościół Św. Jerzego, stojący niedaleko zamku włocławskiego, chociaż niektórzy chcieliby widzieć kościół Św. Jana jako pełniący tę rolę.

Właściwą katedrę, pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zawdzięczał Włocławek biskupowi Michałowi Godziembie, który zbudował świątynię murowaną z bloków kamiennych, ale z drewnianym stropem, która służyła diecezji do czasów spalenia jej przez Krzyżaków w 1329 r.

Po spaleniu katedry jej rolę pełnił, przez pewien czas, wzniesiony w 1331 r. przez biskupa Macieja Gołańczewskiego niewielki kościółek pod wezwaniem św. Witalisa. Tenże jednak biskup czekał stosownej chwili, aby odbudować katedrę. Mógł do tego dzieła przystąpić dopiero w 1340 r., poświęcając kamień węgielny pod nią dnia 25 marca. Jednakże nową katedrę zlokalizowano w znacznym oddaleniu od rzeki Wisły, na miejscu znacznie wyższym. Pierwszy jej budowniczy zdołał wybudować tylko prezbiterium, piękne w swoich proporcjach. Dalej kontynuował budowę bratanek i następca Macieja, Zbylut Golańczewski, jednak odstąpiono od pierwotnych planów i nawa główna nie dorównuje pięknu prezbiterium. Katedra została konsekrowana w 1411 r. Wiele razy poprawiana i powiększona przez dobudowanie wieńca kaplic, katedra ta służy diecezji do dzisiaj.
Wprawdzie w okresie diecezji kujawsko-kaliskiej były zakusy przeniesienia katedry do Kalisza, co znaczyłoby zdegradowanie katedralnej świątyni we Włocławku do rangi kolegiaty, ale plany te nie zostały zrealizowane.

VI. KAPITUŁY W DIECEZJI


W działalności diecezji wielką rolę odgrywały niegdyś kapituły. Na pierwszym miejscu szły kapituły katedralne. Biskupi sprawowali rządy przy pomocy duchowieństwa niższego, które, zebrane przy jego osobie, przekształciło się w korporację, rządzącą się statutami, posiadającą odpowiednie uposażenie oraz prawa i obowiązki w diecezji. Stanowiła ona jakby senat biskupi, którego w pewnych sprawach biskup musiał się radzić, a nawet niekiedy uzyskać jego zgodę. Ponadto dawniej, gdy z pewnych powodów biskup nie mógł sprawować rządów, gdy umierał lub przenosił się na inną stolicę biskupią, kapituła przejmowała rządy w diecezji, wybierając spośród swojego grona wikariusza kapitulnego, zwanego administratorem, który zarządzał diecezją do czasu przyjścia nowego ordynariusza. Kapituła miała w pewnych okresach bezpośredni lub pośredni udział w wyborze nowego biskupa i ona wprowadzała w urząd prekonizowanego przez papieża elekta. Ponadto członkowie kapituły byli odpowiedzialni za sprawowaną w katedrze służbę Bożą. Osobiście lub przez swoich zastępców, czyli wikariuszy, odprawiali nabożeństwa w katedrze.

Przy większych ośrodkach kościelnych powstawały kapituły kolegiackie, które nie mając wprawdzie udziału w rządach diecezją, podnosiły splendor kultu Bożego sprawowanego w kościele.

1. Kapituła św. Wita w Kruszwicy
Najdłużej świadczyły o dawnym znaczeniu Kruszwicy dwa kolegia kapituł kruszwickich. Pierwsza i starsza to kapituła św. Wita. Pierwotnie była kapitułą katedralną, spełniającą przy biskupach kruszwickich ówczesnym prawem kościelnym przepisane obowiązki.
Kiedy katedrę przeniesiono do nowego kościoła, nie dokonano równocześnie przeniesienia tam także kapituły, ale utworzono tam nową, możliwie iż częściowo z benedyktynów, dla których przecież ta świątynia była wzniesiona. Grono kapituły św. Wita zeszło wówczas do rangi kapituły kolegiackiej. Podstawą dalszego jej istnienia było niezłe uposażenie członków, tym bardziej, że i sam kościół kolegiacki został odbudowany.
Przetrwała ta kolegiata do czasów Władysława Jagiełły, który, jako kolator, nie odbudował podupadającego kościoła kolegiackiego, ale w 1428 r., kapitułę przeniósł do królewskiego miasta Nieszawy. Później jednak, po zniszczeniu Nieszawy, były próby osadzenia kapituły przy kościele w Brześciu Kujawskim. Ostatecznie jednak kapituła ta przestała istnieć, a jej uposażenie włączono częściowo do kapituły kruszwickiej św. Piotra i Pawła, a częściowo do kapituły włocławskiej.

2. Kapituła św. Piotra i Pawła w Kruszwicy
Kiedy w prawa katedry kruszwickiej wszedł nowy kościół, także i przy nim powstało grono duchownych; powstała z nich druga kapituła, która teraz stała się kapitułą katedralną. Kapituła, która od swojej świątyni przybrała imię świętych Piotra i Pawła, przez długi czas, nawet po przeniesieniu diecezji do Włocławka, miała szereg uprawnień w stosunku do diecezji włocławskiej. Chociaż zeszła do roli kapituły kolegiackiej, to jako jedna z nielicznych spośród kapituł tej rangi, szczyciła się tytułem "prześwietnej". Istniejąc do dziś, stanowi, wraz ze swoim kościołem kolegiackim dowód znaczenia tego miasta i jedyną pamiątkę po dawnej diecezji kruszwickiej.

3. Kapituła katedralna we Włocławku
W diecezji tamtych czasów kapituła katedralna odgrywała dużą rolę. W naszym przypadku, w początkowych dziejach diecezji z siedzibą we Włocławku, mamy do czynienia właściwie z dwiema kapitułami, mającymi jednakowe prawa. Chodzi więc najpierw o kapitułę św. Piotra i Pawła w Kruszwicy. Jest uzasadnione domniemanie, że po zmianach w 1123 r. biskupi, teraz już formalnie zobowiązani do nazywania się włocławskimi, jeszcze przez czas pewien rezydowali w Kruszwicy. Dlatego we Włocławku nie została powołana od razu nowa kapituła włocławska, ponieważ biskupi mieli w dalszym ciągu grono duchowieństwa przy dawnej katedrze kruszwickiej, które początkowo pełniło tę rolę przy biskupie włocławskim. Nowsze badania przypisują utworzenie kapituły włocławskiej biskupowi Wernerowi wkrótce po 1148 r. Uważa się bowiem, że on pierwszy osiadł już we Włocławku, poczuwszy się pewnie po uzyskaniu od Stolicy Apostolskiej bulli protekcyjnej w 1148 r. Ciekawy jest dalszy wzajemny stosunek tych dwóch kapituł. To pewne, że kapituła kruszwicka, po powołaniu kapituły katedralnej we Włocławku, musiała zejść do rangi kolegiackiej. Należy jednak uświadomić sobie, ze niektórzy członkowie kapituły z Kruszwicy znaleźli się także w gronie prałatów i kanoników włocławskich. Ta młoda kapituła włocławska korzystała też z doświadczeń starej kapituły kruszwickiej. Co więcej, długo jeszcze przedstawiciele kapituły kruszwickiej występowali nawet przed członkami kapituły włocławskiej. Nawet uposażenie tej starej kapituły pozostało bardzo duże, niekiedy wyższe niż niektórych prebend włocławskich. Wprawdzie później w diecezji pozostała kapitułą kolegiacką tylko, ale zajmowała zawsze pierwszą pozycje wśród tych kapituł w Polsce.

Chociaż kapituła włocławska zaliczana jest słusznie do najstarszych polskich kapituł, to jednak od początku otrzymała ustrój nowszy, wzorowany na kapitułach zachodnich. Nie było więc tu okresu, kiedy była wspólnota majątkowa biskupa i kapituły, ale od początku była ona właścicielem dóbr własnych. Podobnie, gdy chodzi o wewnętrzną organizację kapituły, nie było w niej okresu przejścia od życia wspólnego (vita comunis) do samodzielności poszczególnych urzędów i prebend.

Już z XII w. posiadamy wiadomości o poszczególnych prałatach kapituły włocławskiej. Natomiast najstarszy wykaz trzech prałatów i pięciu kanoników pochodzi z 1215 r., zaś pełną liczbę prałatów posiadamy z 1227 r. Liczba kanoników też prawdopodobnie szybko się ustaliła, chociaż brak dokumentów z przełomu XII i XIII w. Pełen skład kapituły znany jest zatem ze stosunkowo późnego okresu. W 1326 r. kanoników było 19. Z biegiem czasu, w następstwie zmniejszających się dochodów kapituły, malała liczba kanoników. W 1803 r. biskup Józef Ignacy Rybiński ograniczył stan kapituły do czterech prałatów i dziewięciu kanoników. Wykonawca bulli Ex imposita nobis postanowił, że kapituła będzie składała się z czterech prałatów i ośmiu kanoników. Po powstaniu styczniowym rząd zaborczy, zabierając pozostałe jeszcze przy kapitule uposażenie i wyznaczając jej członkom pensje, ograniczył jednocześnie liczbę kanoników do czterech, którym wypłacano pensje, i czterech nadliczbowych, bez pensji. Ta liczba członków kapituły przetrwała do dzisiaj.

Kapituła włocławska stawiała kandydatom do niej wysokie wymagania. Najpierw osobiste kwalifikacje, a więc wyższe święcenia, chociaż aż do 1577 r. zdarzały się wypadki, że nawet stanowiska prałackie zajmowali duchowni niższych świeceń. Wcześnie też, bo już na początku XV w., w 1421 r., kapituła włocławska uzyskała, dzięki wstawiennictwu Władysława Jagiełły, od papieża Marcina V przywilej, że kandydaci do kapituły musieli mieć pochodzenie szlacheckie, a jeżeli byliby innego stanu, powinni posiadać doktorat. Ostatecznie ustalił się zwyczaj, że w kapitule mogło zasiadać dwóch doktorów teologii, dwóch prawa i jeden medycyny. Przepis ograniczający dostęp do kapituły plebejuszom obowiązywał do 1822 r., kiedy to papież Pius VII zniósł ten dyskryminujący niższe stany przepis. Jej członkowie brali udział w posiedzeniach Trybunału Głównego Krajowego. Ponieważ należeli do niej zazwyczaj ludzie wybitni, przylgnęło do niej określenie - najuczeńsza kapituła w Polsce. Kapituła katedralna Włocławska, pilnie strzegąc wszelkich dokumentów i akt odnoszących się do diecezji, szczególnym pietyzmem otaczała te, które jej dotyczyły. Oprócz więc gromadzenia dyplomów, wcześnie zaprowadziła zwyczaj wpisywania wszelkich akt swojej działalności. Stąd powstał pokaźny zbiór akt jej działalności. Wprawdzie najstarsza z zachowanych ksiąg rozpoczyna się wpisami z 1435 r., ale już wcześniej był zwyczaj spisywania metryki kapituły. Ta najstarsza księga prawdopodobnie została zabrana lub zniszczona w 1431 r. przez Krzyżaków. Wszystkie akta wytworzone przez kapitułę włocławską omówił w pracy o niej ks. Stanisław Librowski. Ponieważ kapituła była gospodarzem katedry, dlatego wśród jej akt znajdują się także inwentarze zakrystii i skarbca katedry oraz akta niższych kolegiów duchowieństwa katedralnego, a więc wikariuszy, mansjonarzy i psałterzystów. Zespół akt kapituły włocławskiej jest jednym z największych i najważniejszych w Archiwum Diecezjalnym we Włocławku.

4. Kapituła kolegiacka św. Michała w Gdańsku
Jest co najmniej dziwnym, że bardzo ludne miasto, jakim był Gdańsk, nie posiadało własnej kapituły. Jest to tym dziwniejsze, że były próby utworzenia tam nawet odrębnej diecezji. Jednak długo nie było dowodów, że w Gdańsku istniało kolegium duchowieństwa zorganizowanego na sposób kapituły, chociaż wiadomym było, że już w XV w. było tam pięć parafii. Żadne miasto w diecezji kujawsko-pomorskiej, do której Gdańsk należał, nie mogło nawet marzyć, aby dorównaniu mu pod tym względem.
Jednak uważne wczytanie się w nieliczne wprawdzie dokumenty z XIII wieku pozwoliło stwierdzić istnienie w 1227 r. niejakiego Gorfryda, kanonika na zamku gdańskim, przy którym istniała kaplica grodowa św. Michała Archanioła. Jest to najważniejsze źródło potwierdzające sugestię, że Gdańsk powinien posiadać swoją kolegiatę, już chociażby z uwagi, że od dawna występował archidiakon pomorski, który na swoim terytorium powinien posiadać własną stallę prałacką, a ta powinna znajdować się w Gdańsku.
Ks. Stanisław Librowski, opowiadając się jednoznacznie za istnieniem tej kapituły, przyjmuje, że mogła ona powstać już z fundacji Władysława Hernana, chociaż nie wyklucza, że równie dobrze Bolesław Krzywousty, jak i Bolesław Kędzierzawy, mogli się przyczynić do jej powstania. Z miejscowych zaś książąt fundatorem mógł być jedynie książę Świętopełk I Wielki, chociaż z zachowanych źródeł wynikałoby, że za niego już kapituła była wystarczająco uformowana.

Żywot tej kapituły był jednak krótki i od połowy XIII w. zaczęła ona upadać. Możliwe, iż biskupom z Włocławka, którzy od przyjścia na ten teren Krzyżaków musieli dbać o całość swojej diecezji, nie zależało zbytnio na utrzymaniu tej kapituły, która mogła przecież hołdować zamysłom separatystycznym.

Cokolwiek jednak by powiedzieć o tej kapitule, to jest pewne, że w wieku XII i XIII archidiakoni pomorscy diecezji włocławskiej zasiadali w tej kapitule, aby potem mieć prałatury w innych kapitułach, a ostatecznie w kapitule katedralnej włocławskiej, jako siódmą, ostatnią stallę prałacką. Ciekawe, że tradycja nie przekazała żadnego śladu po tej kapitule.

5. Kapituła w Wolborzu
Już pod koniec XI w. kasztelania wolborska stała się z nadania Władysława Hermana własnością biskupów włocławskich. Co więcej, dogodne położenie Wolborza sprawiło, że wielu biskupów tam obrało sobie miejsce stałej rezydencji, chociaż pod względem kościelnym do 1764 r. Wolbórz z okolicą należał do archidiecezji gnieźnieńskiej. Z pewnością pragnieniem biskupów mieszkających w Wolborzu było dodanie splendoru kościołowi wolborskiemu. Zapewne czyniąc zadość tym oczekiwaniom, w 1538 r. arcybiskup Jan Latalski wyniósł ten kościół do rangi prepozytury, zaś jego następca, Piotr Gamrat, w 1544 r. uczynił z niej kapitułę kolegiacką, co zatwierdził w 1546 r. papież Paweł III.

Wolbórz i okolice zostały włączone kanonicznie do diecezji włocławskiej w 1764 r. drogą zamiany za Bydgoszcz i 10 parafii granicznych na Kujawach. Część tych parafii dekanatu została utracona w następstwie nowych podziałów diecezji w 1818 r., kapituła zaś kolegiacka została zniesiona w 1819 r.

Po zmianie granic w 1818 r. na terenie diecezji kujawsko-kaliskiej znalazły się kapituły kolegiackie historycznej archidiecezji gnieźnieńskiej w Kaliszu, Łasku, Sieradzu, Wieluniu, Choczu i Uniejowie. Z nich pozostała jedynie kapituła kolegiacka w Kaliszu, ponieważ pozostałe zostały zniesione dekretem wykonawcy bulli Ex imposita Nobis arcybiskupa warszawskiego Franciszka Malczewskiego.

VII. SYNODY


Praktyka Kościoła Powszechnego, ze wiele spraw załatwiano kolegialnie, pomimo hierarchicznego ustroju, nakazywała biskupom zwoływać synody diecezjalne. Praktyka także jest w diecezji włocławskiej. W niektórych jednak okresach synody, a więc zjazdy duchowieństwa diecezjalnego, pod przewodnictwem biskupa ordynariusza, celem radzenia nad najważniejszymi sprawami duszpasterskimi dotyczącymi diecezji i nad wprowadzeniem ustawodawstwa powszechnego w warunkach diecezji, bywały często, w innych zaś rzadziej.

Pierwszych synodów w diecezji naszej należy się doszukiwać już w okresie kruszwickim, ale z tego okresu nie posiadamy o nich żadnych wiadomości. Także dla początkowych lat istnienia diecezji już z siedzibą we Włocławku, źródła wiadomości o synodach nie przynoszą. Dopiero od XIII wieku posiadamy ślady, że synody się odbywały, zaś wiekach następnych bywały częste i z wielu zachowały się ustawy, czyli statuty. Znakomity badacz życia synodalnego, ksiądz Zenon Chodyński, od początku, to jest od pierwszego znanego synodu w Inowrocławiu z 1253 r., do 1641 r., gdy odbył się ostatni synod diecezji włocławskiej w Polsce Niepodległej, naliczył ich 46. A naprawdę było ich więcej. Ostatnio ustalono, że już w 1227 r. był synod w Subkowach, oraz ze synodów było ogółem co najmniej 51. Odbywały się one w różnych miejscach, niekiedy osobno dla kujawskiej i osobno dla pomorskiej części diecezji.

Okres niewoli narodowej nie sprzyjał zwoływaniu synodów, chociaż w niektórych diecezjach odbyły się. Także i w okresie międzywojennej synodu nie zwołano. Dopiero w okresie powojennym zwołał synod biskup Antoni Pawłowski. O zamiarze zwołania synodu powiadomił diecezję w grudniu 1966 r. Sesja generalna tego synodu odbyła się w dniach od 6 do 9 listopada 1967 r..

Ostatni Synod, nazwany Włocławski II, zwołał biskup Jan Zaręba w 1977 r. Pracując przez wiele lat w różnych komisjach i na sesjach roboczych został zamknięty w 1978 r., ale uroczystego podpisania statutów biskup nie zdołał uczynić. Przed planowanym na dzień 8 XII 1987 r. zamknięciem synodu, biskup zmarł. O synodzie tym i jego opracowanych statutach przypomniano sobie w 1992 r., gdy z diecezji odchodził na arcybiskupstwo do Gniezna dotychczasowy ordynariusz włocławski, biskup Henryk Muszyński. Statuty zaś tego synodu, nieco oprawione, stosownie do zmienionych okoliczności, dnia 4 IV 1994 zatwierdził i promulgował obecny ordynariusz, biskup Bronisław Dembowski.

VIII. ŚWIĘCI


Z diecezją włocławską związane są dzieje życia czy też kultu kilku świętych i błogosławionych. Idąc chronologicznie, pierwsze miejsce, biorąc pod uwagę diecezję w jej obecnych granicach, należałoby oddać kultowi Pięciu Braci Męczenników, których relikwie znajdują się w Kazimierzu Biskupim, niedaleko Konina. Wszyscy historycy są zgodni, ze w latach 1001-1002 przybyli do Polski trzej benedyktyni, Barnaba, Benedykt i Jan, z otoczenia św. Romualda, ale jeszcze nie kameduli, celem prowadzenia działalności misyjnej. Dla otrzymania zezwolenia na tę działalność, czwarty zakonnik, Bruno z Querfurtu, udał się do Rzymu i jego przyjazd do Polski się opóźnił. Przybyli zaś zakonnicy przybrali sobie do pomocy Polaków: Izaaka, Mateusza i Krystyna. Kiedy przyjazd Brunona z odpowiednimi zezwoleniami się opóźniał, jeden z zakonników, Barnaba, wyruszył na jego poszukiwanie. Wtedy właśnie, w nocy z 11 na 12 listopada 1003 r., pozostali w eremie zakonnicy zostali zamordowani. Wkrótce rozpoczął się też ich kult. Kiedy w 1038 r. szły na Polskę wojska czeskiego Brzetysława, zakonnicy, zabierając ze sobą relikwie, uciekli do Gniezna, ale okazało się, że i Gniezno zostało zdobyte, zaś relikwie jako łup wojenny zostały zabrane do Pragi.

Powstaje problem, gdy idzie o lokalizację klasztoru ufundowanego przez księcia Bolesława Chrobrego. Przez całe wieki było przekonanie, że chodzi tu o Kazimierz Biskupi, miejscowość położoną niedaleko Konina, gdzie od wieków istnieje kult tych męczenników i gdzie znajdują się ich relikwie. Ostatnio jednak, w dużej mierze dzięki odkrytemu pod koniec XIX w. żywotowi Pięciu Braci Męczenników, napisanemu przez św. Brunona z Querfurtu, i skonfrontowaniu go z kroniką Thietmara, prawie powszechnie przyjmuje się, że to nie w Kazimierzu, ale w Międzyrzeczu nad Obrą, był ten klasztor.
Kazimierz Biskupi stał się najprawdopodobniej miejscem fundacji nowego klasztoru dla zakonników, którzy tu przynieśli kult świętych męczenników. Ożywił się on znacznie, gdy Kazimierz Biskupi przeszedł w posiadanie znaczącego rodu Lubrańskich. Jeden z jego przedstawicieli, Jan, biskup poznański, na początku XV w. fundował w swoim mieście klasztor bernardyński i sprowadził z Pragi relikwie męczenników. Kult ten jest pielęgnowany w Kazimierzu Biskupim po dziś dzień.

Wspomnieć należy, że pamięć na to, iż męczennicy pochodzili z otoczenia św. Romualda, który w 1012 r. założył zakon kamedułów, sprawiła, że w 1663 r. na terenie parafii Kazimierz Biskupi, w miejscowości Bieniszew, osiedlili się kameduli. Stosunkowo niedaleko od Kazimierza Biskupiego znajduje się Budzisław Kościelny, skąd, według mało wiarygodnego źródła miał pochodzić św. Benedykt, towarzysz św. Andrzeja Świerada. Powstała tradycja tego świętego Benedykta jest pielęgnowana w Budzisławiu Kościelnym, wzniesiono tu świątynię pod wezwaniem tych świętych, a w 1983 r. obchodzono uroczyście 900-lecie ich kultu.

W Dobrowie i Uniejowie szczególną cześć odbiera błogosławiony arcybiskup gnieźnieński, błogosławiony Bogumił. Nie ma wątpliwości co do starożytnego kultu tego błogosławionego, oddawanego w Dobrowie, Gnieźnie, a potem i w Uniejowie. Po wielu próbach, kult ten, staraniem diecezji włocławskiej, został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską w 1925 r. przyznaniem Bogumiłowi tytułu: "błogosławiony, czyli święty", z zastrzeżeniem jednak, że jest to kult tylko lokalny.

Trudność, pewnie nie do pokonania, z powodu niewystarczających źródeł, stanowi ustalenie czasu, kiedy ten arcybiskup gnieźnieński żył. Jedni przyjmują, że było to w XI wieku, inni natomiast przesuwają czas działalności arcybiskupa Bogumiła na wiek XII.

Przez czas pewien, z inicjatywy arcybiskupa gnieźnieńsko-warszawskiego, Stefana kardynała Wyszyńskiego, pracowała specjalna komisja, celem przygotowania materiałów dla ewentualnego wznowienia procesu kanonizacyjnego błogosławionego Bogumiła. Okazało się, że nie da się napisać monografii historycznej na temat tej osoby, gdzie byłyby ustalone dokładnie fakty i daty. Ten błogosławiony jest też patronem diecezji włocławskiej, a 16 VI 1999 r. został także patronem miasta Koła. Wspomniani wyżej święci i błogosławieni pochodzili z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Poniżej wspomniani to święci naszych dni.

Św. Maksymilian Maria Kolbe urodził się na terenie diecezji, w Zduńskiej Woli, 7 I 1894 r. Zostawszy zakonnikiem franciszkaninem konwentualnym, zaznaczył się działalnością misjonarską, a także wydawniczą, przez zastosowanie wszelkich ówczesnych środków do ewangelizacji. Przez czas pewien mieszkał w klasztorze franciszkańskim w Nieszawie. Założyciel polskiego i japońskiego Niepokalanowa. Oddał swoje życie, ratując życie innego współwięźnia z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Beatyfikowany w 1971 r. przez papieża Pawła VI, a Jan Paweł II dnia 10 października 1982 r. włączył go do grona świętych. Miasto Zduńska Wola obrało go za patrona i uzyskało na to przywilej Stolicy Apostolskiej. Na ten sam czas przypadło życie i działalność błogosławionego biskupa Michała Kozala, sufragana włocławskiego, zamordowanego w niemieckim obozie koncentracyjnym Dachau. Był to kapłan archidiecezji gnieźnieńskiej, który w 1939 r. został biskupem pomocniczym diecezji włocławskiej i przyjął sakrę biskupią 15 sierpnia w katedrze włocławskiej. Uwięziony przez Niemców, jako więzień przebywał w wielu więzieniach i ponieść śmierć dnia 26 stycznia 1943 r. Proces diecezjalny, przeprowadzony przez diecezję włocławską, zakończył się ogłoszeniem przez papieża Jana Pawła II dnia 14 czerwca 1987 r. biskupa Michała Kozala błogosławionym. Ten błogosławiony został wybrany na patrona miasta Włocławka, co zatwierdziła Stolica Apostolska 11 V 1295 r.

Dosłownie świętą ostatnich dni jest siostra Faustyna Kowalska, która na terenie diecezji ujrzała światło dzienne. Urodziła się 25 VIII 1905 r. w Głogowcu, w powiecie tureckim i parafii Świnice Warckie. Wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie 1 VIII 1925 r. W 1928 r. złożyła pierwsze śluby zakonne, zaś w 1933 r. śluby wieczyste. Chora na gruźlicę płuc, zmarła 2 X 1938 r. Miała objawienia Chrystusa Miłosiernego. Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego przez nią zapoczątkowane, pomimo pierwszych przeszkód, rozpowszechniło się i znane jest w całym świecie. Beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II dnia 18 kwietnia 1993 r. Kanonizacja odbyła się 30 kwietnia 2000 r.

Wśród 108 męczenników drugiej wojny światowej, których beatyfikacji dokonał papież Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w 1999 r., nie brakło też przedstawicieli naszej diecezji. Wśród nowych błogosławionych jest rektor seminarium duchownego ks. Henryk Kaczorowski i dwaj alumni: Tadeusz Dulny i Bronisław Kostkowski; duszpasterze z Osięcin, którzy zostali nazwani męczennikami Eucharystii: Wincenty Matuszewski i Józef Kurzawa, oraz czterej inni kapłani: Edward Grzymała, Dominik Jędrzejewski, Leon Nowakowski i Józef Straszewski.

Toczy się proces beatyfikacyjny sługi Bożego, sufragana włocławskiego i założyciela Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Marii, biskupa Wojciecha Owczarka.

IX. PATRONOWIE DIECEZJI


Od 1818 r. na terenie diecezji znalazł się Kalisz ze swoim sanktuarium św. Józefa. Łaskami słynący obraz Świętej Rodziny, gdzie św. Józef był szczególnie czczony, został ozdobiony koronami papieskimi już w 1796 r. To pewnie było przyczyną obrania tego świętego za patrona diecezji. Dzięki staraniom bpa Wincentego Popiela w 1880 r. Stolica Apostolska wydała dekret ustanawiający głównym patronem diecezji św. Józefa. W 1930 r. 50-tą rocznicę tego wydarzenia przypomniał biskup włocławski w swoim liście pasterskim wydanym z okazji obchodzonego wówczas nadzwyczajnego roku jubileuszowego. Położył w nim główny nacisk na rolę rodziny i na zagrożenia, jakie niosły dla niej ówczesne czasy. Chociaż od 1992 r. sanktuarium św. Józefa jest już poza diecezją włocławską, św. Józef pozostał nadal jej głównym patronem. Drugim patronem został obrany błogosławiony Bogumił z Dobrowa.

X. SANKTUARIA


Źródła do dziejów diecezji dosyć często podają wiadomość, że niektóre świątynie z racji znajdujących się tam obrazów otaczanych szczególnym kultem wiernych przyciągają wielu wiernych i to nawet z dalszej odległości. Teraz takie miejsca szczególnych pielgrzymek wiernych nazywane są sanktuariami. Z diecezją włocławską, także tą w historycznych granicach, związane są liczne miejsca pielgrzymkowe.

W granicach diecezji kujawsko-kaliskiej znajdowało się największe sanktuarium narodowe, jakim jest Częstochowa, z tamtejszym klasztorem jasnogórskim i obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Biskupi włocławscy byli opiekunami tego miejsca i to w czasach najtrudniejszych, bo w czasie niewoli narodowej. Kiedy miejsce to zostało dotknięte ręka świętokradczą, która zerwała korony z cudownego wizerunku, nie licząc innych precjozów, a papież Pius X od siebie ofiarował Matce Bożej nowe korony, koronatorem został nie kto inny, jak biskup włocławski, Stanisław Zdzitowiecki.

Drugim sanktuarium, które obecnie także znalazło się poza granicami diecezji, jest sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Tamtejszy obraz Świętej Rodziny ukoronowany został w 1796 r. Diecezja włocławska obrała św. Józefa, jako swojego patrona. Nabożeństwo do tego świętego rozpropagowali szczególnie kapłani więźniowie z Dachau, którzy swoje ocalenie przypisują Jego wstawiennictwu. Zainteresowanie tym patronem jeszcze wzrosło po świętokradczej kradzieży koron i wot z cudownego obrazy Świętej Rodziny w Kaliszu, co stało się w nocy z 2 na 3 października 1983 r. Diecezja przygotowała uroczystości rekoronacji obrazu. Uroczystości ponownej koronacji obrazu Świętej Rodziny połączone zostały z IV Międzynarodowym Kongresem Józefologicznym, który odbył się w Kaliszu w dniach. 22-29 maja 1985 r.

Na sanktuarium o sławie światowej wyrasta Licheń, gdzie cześć odbiera Matka Boża, zwana Bolesną Królową Polski. Od ponad 150 lat obraz ten jest otoczony czcią wiernych. Uznaniem tego stała się koronacja obrazu koronami papieskimi, jaka została dokonana w 1967 r. Od tego czasu miejsce to, którego opiekunami od czasów powojennych są księża marianie, staje się celem tak licznych pielgrzymek, że dorównuje ono bez mała Jasnej Górze.

Ponadto w diecezji włocławskiej jest kilka obrazów Matki Bożej, które zostały koronowane. Najpierw należy wymienić Charłupię Małą, gdzie cześć odbiera ta, którą lud miejscowy nazywa Księżną Sieradzką. Koronacja tego obrazu odbyła się w 1937 r. Niedaleko Konina znajdują się Kawnice, gdzie tamtejszy obraz Matki Bożej Pocieszenia ukoronowano w 1974 r.

Starożytnością swoją przewyższa prawie wszystkie inne obraz Matki Boskiej z Brdowa, zwany Matką Bożą Zwycięską. Dawną tradycję podającą, że był to obraz, który król Władysław Jagiełło miał ze sobą pod Grunwaldem, zdają się potwierdzać nowsze badania nad nim. Ten obraz, od wieków znajdujący się w Brdowie, gdzie dawniej już byli paulini i powrócili w latach powojennych, został ukoronowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II w 1983 r. Na Kujawach zaś, w 1986 r., miała miejsce koronacja obrazu Matki Bożej w Ostrowąsie.

Ponadto diecezja włocławska jest dosyć bogata w obrazy otoczone szczególna czcią wiernych, w oczach wiernych uważane za cudowne, a w języku liturgicznym nazywane łaskami słynącymi. W głównej mierze są to miejsca kultu Matki Bożej, takie jak Bieniszew czy Błenna. W Galewie natomiast jest sanktuarium Przemienienia Pańskiego, a Uniejów uchodzi za szczególne miejsce kultu Błogosławionego Bogumiła.

XI. SZKOLNICTWO I OŚWIATA


Jednym z zadań Kościoła była troska o oświatę. Chodziło naturalnie najpierw o przygotowanie kandydatów do stanu duchownego. Dlatego na terenie diecezji istniało wiele rodzajów szkół, o różnym poziomie i znaczeniu.

Najpierw należy wspomnieć o szkolnictwie parafialnym. Już dawne synody legackie oraz prowincjalne w Polsce nakazywały zakładanie szkół przy parafiach, zalecając nauczanie także języka ojczystego. Protokóły wizytacji kanonicznych diecezji kujawsko-pomorskiej zawierają wiele wiadomości o szkołach istniejących przy parafiach, w których niekiedy nauczano nawet dziewczęta. Biskupi polecali wizytatorom interesować się nauczaniem i tym, czy uczący odpowiada stawianym wymogom. Pod koniec istnienia Polski niepodległej, w czasach saskich zwłaszcza, obserwuje się kryzys szkolnictwa parafialnego. Po rozbiorach miejsce szkół parafialnych zajęły szkoły elementarne, prowadzone przez państwo i wyjęte spod opieki Kościoła. Podobnie przy klasztorach, wprawdzie na terenie naszej diecezji nie tak licznych, jak w diecezjach południowych, także istniały szkoły. Jednak najwyżej notowana była szkoła katedralna we Włocławku.

Potrzeby Kościoła, spowodowane koniecznością lepszego przygotowania teologicznego kapłanów, aby nie ulegali nowinkom religijnym, a wręcz przeciwnie, aby potrafili bronić czystości wiary, spowodowały, że Sobór Trydencki polecił zakładać w diecezjach specjalne szkoły dla kształcenia przyszłych kapłanów. Nazwano je seminariami. Diecezja włocławska należy do rzędu tych, które najszybciej odpowiedziały na wezwanie soboru. Biskup Stanisław Karnkowski na synodzie diecezjalnym we Włocławku odbytym w marcu 1568 r. postanowił założyć seminarium duchowne we Włocławku i przewidział dlań odpowiednie uposażenie.

Decyzję podjętą w 1568 r. zrealizował w roku następnym, wydając dnia 16 VIII 1569 r. dekret erekcyjny seminarium, które miało kształcić 24 alumnów, w tym ośmiu znających język niemiecki, dla zapewnienia duszpasterzy zniemczałemu częściowo archidiakonatowi pomorskiemu.
Chociaż początki funkcjonowania tej szkoły duchownej nie były łatwe, tak dla trudności materialnych, jak i nie zawsze przychylnego nastawienia następców Karnkowskiego, szkoła w jakiś sposób istniała także za bpa Hieronima Rozrażewskiego. Jednakże właściwe jej odnowienie nastąpiło za bpa Pawła Wołuckiego, który od początku swojego pobytu w diecezji zwrócił uwagę na niedogodność płynącą z braku pełnego funkcjonowania seminarium. Jego staraniem alumni włocławscy, dotąd przebywający w różnych szkołach, w 1619 r. wrócili do Włocławka i zamieszkali w gmachu wystawionym przez biskupa Wołuckiego. Wiek XVII jednak, znaczony wojnami szwedzkimi, nie był przyjazny dla seminarium, które najczęściej wegetowało, bez nadziei większego rozwoju. Wprawdzie bp Bonawentura Madaliński około1685 r., chcąc lepszej opieki nad alumnami, oddał je w ręce zgromadzenia księży komunistów, zwanych bartoszkami, jednak niepokoje panujące w Polsce na przełomie XVII i XVIII wieku nie sprzyjały utrwaleniu zdrowej reformy seminarium. Ostatecznie dopiero bp Konstanty Felicjan Szaniawski dokonał odnowienia seminarium, co niektórzy nazywają nawet drugą jego erekcją. Aktem z dnia 31 XII 1719 r. oddał on zarząd seminarium w ręce księży misjonarzy św. Wincentego a Paulo. Nie powiodły się czynione po 1818 r. przez biskupa Koźmiana próby przeniesienia seminarium do pocysterskich zabudowań w Lądzie, a to głównie z powodu negatywnego stanowiska kierowników zakładu, księży misjonarzy, którzy prowadzili je do 1864 r. Gdy na skutek kasaty zakonów w Królestwie Kongresowym misjonarze musieli opuścić seminarium, na ich miejsce przyszli księża diecezjalni, a pierwszymi byli bracia Zenon i Stanisław Chodyńscy. Pod kierownictwem moderatorów i profesorów spośród duchowieństwa diecezjalnego seminarium pozostaje do dnia dzisiejszego.

Po 1818 r. biskupi kujawsko-kaliscy, większą część roku spędzający w tej nowej stolicy diecezji, w Kaliszu, odczuwali brak kleryków, zwłaszcza do asysty podczas celebr biskupich. Stąd usiłowania przeniesienia seminarium w pobliże Kalisza, a potem utworzenia niewielkiego zakładu, gdzie mogliby przebywać alumni, choćby w mniejszej liczbie i niekoniecznie z wyższych roczników. Plan ten częściowo udało się zrealizować w 1839 r. biskupowi Walentemu Tomaszewskiemu. Umieścił je w zabudowaniach po klasztorze bernardynów w Kaliszu. Mieli przebywać w nim kandydaci do seminarium duchownego, którzy - utrzymując się z własnych funduszy, przybrani już w szatę duchowną - uczyli się w zasadzie tylko łaciny, nieco filozofii, a głównie śpiewu i ceremonii liturgicznych. Owoce jednak wychowawcze tej szkoły były niewielkie, tak iż po śmierci biskupa Tomaszewskiego przestała ona istnieć.

Niejednokrotnie przewijała się już myśl o tym, że obszerny archidiakonat pomorski stanowił nie tylko największą część diecezji, ale ze względu na duży procent elementu niemieckiego stawiał inne wymagania, gdy chodzi o zaspokojenie potrzeb duszpasterskich. Myślano o tym wprawdzie przy erekcji seminarium we Włocławku, ale ono praktycznie w XVI w. nie zaczęło funkcjonować. Oczywista zatem była potrzeba takiej szkoły na Pomorzu, w Gdańsku lub innym mieście, gdzie mogliby kształcić się przyszli duchowni znający dobrze język polski i niemiecki. Mający duże zaufanie do jezuitów bp Hieronim Rozrażewski w 1584 r. osadził ich niedaleko Gdańska, w Szotlandzie. Zamysłem tego biskupa było przeniesienie na to kolegium uposażenia przewidzianego na seminarium we Włocławku i zgromadzenia tu wszystkich kleryków, rozproszonych dotąd w różnych miejscach. Atoli niespodziewana śmierć biskupa zamiary te pokrzyżowała.
Jezuici z Szotlandu przez swoją gorliwość zyskali wielu zwolenników i dobrodziejów, chociaż przeciwny był im magistrat miasta Gdańska. Od biskupa Wołuckiego otrzymali nową posiadłość, nieco bliżej miasta, gdzie wybudowali świątynię pod wezwaniem św. Ignacego Loyoli. W 1621 r. zaczęło funkcjonować seminarium w Szotlandzie. Jednak protestanci z Gdańska, wrogo nastawieni, wykorzystali czas niespokojny podczas wojen szwedzkich i spalili nową świątynię jezuitów. Wprawdzie ci ją odbudowali, ale seminarium już wówczas upadło. Wprawdzie biskupi włocławscy, zwłaszcza gorliwy Maciej Łubieński, popierali fundację jezuicką, co doprowadziło nawet do częściowego odnowienia seminarium, w którym przebywało po kilku alumnów, jednakże około 1710 r. znowu nie posiadało ono wychowanków, co sprawiło, że biskup Szaniawski, zmierzając do odnowienia seminarium włocławskiego, zniósł seminarium w Szotlandzie. Jezuici mieli uczyć, za wynagrodzeniem biskupa, kilku kleryków w kolegium zakonnym. Późniejsze próby odnowienia tego seminarium czynione przez biskupów włocławskich, Krzysztofa Szembeka, a nawet Józefa Ignacego Rybińskiego, nie przyniosły rezultatu. Zmiany w następstwie zaaprobowania rozbiorów Polski przez Kongres Wiedeński i nowa rzeczywistość kościelna po 1818 r. sprawę ostatecznie zamknęła.

Myślano także o wcześniejszym przygotowaniu młodzieży chętnej do wstąpienia do seminarium. Ponieważ w większości młodzieńcy przychodzili po szkole parafialnej, stąd przypomnienia, zwłaszcza gorliwszych biskupów, aby proboszczowie zwracali baczniejszą uwagę na swoje szkoły i na chętnych poświęcenia się Kościołowi w kapłaństwie. Biskup zaś Wojciech Gniewosz w 1759 r. myślał nawet o specjalnej szkole dla przyszłych alumnów wyższego seminarium, czyli o czymś w rodzaju niższego seminarium i planował zniesienie konwentu kanoników regularnych w Lubrańcu, aby w pozostałych po nich zabudowaniach i z uzyskanych funduszy prowadzić taką szkołę. Jednakże starania tego biskupa, podjęte nawet w Rzymie, zapewne z powodu sprzeciwu zakonników, upadły. Były także i później usiłowania utworzenia takiej szkoły, ale nie zostało to uwieńczone powodzeniem.
Dopiero w XX wieku takie seminarium zostało założone staraniem ba Stanisława Zdzitowieckiego, który pragnął mieć szkołę, która będzie przygotowywała kandydatów do Wyższego Seminarium Duchownego. Udało mu się uzyskać na to zgodę i w 1908 r. przy seminarium powstało niższe seminarium, nazwane Liceum im. Piusa X, które otrzymało także swój gmach. Biskup Stanisław Zdzitowiecki zwracał szczególną uwagę na młodzież i jej wychowanie. Od początku swej pracy pasterskiej we Włocławku myślał o utworzeniu szkoły prowadzonej przez Kościół i wychowującej w duchu chrześcijańskim. Atoli władze carskie wszystkie próby w tym kierunku ucinały. Zamysł swój mógł zrealizować podczas trwania wojny światowej, gdy we Włocławku rządzili Niemcy. W 1916 r. otrzymał zgodę na utworzenie szkoły średniej, którą nazwał imieniem Jana Długosza. Szkoła ta najpierw mieściła się w pałacu biskupim. Pragnieniem założyciela tej szkoły było, aby otrzymała ona własne pomieszczenie. Założyciel zdążył w 1925 r. poświęcić fundamenty pod monumentalny gmach gimnazjum. Po śmierci założyciela, 7 października 1928 r., biskup włocławski Władysław Krynicki dokonał poświęcenia nowego gmachu. Gimnazjum to funkcjonowało do wybuchu drugiej wojny światowej. Po zakończeniu wojny, przez lat kilka jeszcze istniało, ale ostatecznie reżym komunistyczny zlikwidował je. Ostatnio wraca myśl reaktywowania, przynajmniej w pewnym stopniu, tej szkoły. Na terenie Włocławka funkcjonowało także prowadzone przez siostry urszulanki gimnazjum i liceum, założone w 1916 r., zniesione w 1951 r.

Na początku XX wieku Włocławek stał się przodującym na ziemiach polskich ośrodkiem teologicznym. Świadectwem tego stało się teologiczne czasopismo naukowe "Ateneum Kapłańskie", wychodzące do dnia dzisiejszego. Spośród grona profesorów włocławskich wyszedł założyciel Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Idzi Radziszewski, który na pierwszych pracowników nauki nowej uczelni wziął też swoich kolegów z Włocławka.

Wyrazem troski diecezji o szerzenie nauki były także nowe wydawnictwa. Diecezja włocławska była drugą, po diecezji płockiej, która rozpoczęła w 1907 r. wydawanie organu urzędowego diecezji pod nazwą "Kronika Diecezji Kujawsko-Kaliskiej", potem przemianowanego na "Kronikę Diecezji Włocławskiej".

W diecezji włocławskiej ukazywał się tygodnik, w pewnym okresie dwutygodnik, pod nazwą "Ład Boży". W ostatnim czasie ukazuje się wspólnie z ogólnopolskim tygodnikiem katolickim "Niedziela", wydawanym w Częstochowie. Z seminarium złączona jest Biblioteka im. Księży Chodyńskich, najczęściej zwana biblioteka seminaryjną. Jest to pewnie największa biblioteka we Włocławku, służąca nie tylko profesorom i alumnom tej uczelni, ale coraz szerszemu gronu czytelników z miasta i okolic.

XII. ZAKONY I KLASZTORY NA TERENIE DIECEZJI


Ilością zakonów i gęstością sieci klasztorów diecezja włocławska nie dorównuje innym diecezjom, zwłaszcza w południowej części Polski, gdzie tych instytucji kościelnych było znacznie więcej. Jednakże i tu, od zarania dziejów, można obserwować osiedlanie się rodzin zakonnych, ich działalność, a nawet powstawanie zakonów rodzimych.

Kiedy powstawała diecezja, czy ta w Kruszwicy, czy ta we Włocławku, zakonem, który wówczas był w największym rozkwicie, byli benedyktyni. W pierwszej stolicy diecezji na Kujawach, w Kruszwicy, benedyktyni osiedlili się co najmniej w XI wieku i dla nich fundowano kościół romański, który po zniszczeniu kościoła katedralnego Św. Wita został katedrą, a zakonnicy benedyktyńscy stali się pewnie trzonem utworzonej tam nowej kapituły katedralnej. Jak załatwiono to od strony prawnej, nie wiemy.

Również we Włocławku znajdowali się benedyktyni. Do nich należał kościół Św. Jana, fundacji monarszej, przekazany im w 1065 r. Świątynia ta, która w 1315 r. przeszła w ręce duchowieństwa diecezjalnego, była pierwszym kościołem parafialnym dla miasta. Na sąsiadującym z Włocławkiem, przeciwległym brzegu Wisły, teraz nazywanym Szpetalem, znajdował się przytułek dla ubogich i kościół Św. Gotarda, którym także przez czas pewien w wieku XI opiekowali się benedyktyni, zanim w XIII w. zostało tu założone opactwo cysterskie, które jednak w połowie XIV w. przestało istnieć.

Kazimierz Biskupi jest tym miejscem, gdzie po męczeństwie pierwszych Męczenników Polaków, a następnie wykradzeniu ich relikwii z Gniezna do Pragi, najprawdopodobniej jeszcze za Kazimierza Odnowiciela, ocaleni zakonnicy z Międzyrzecza, pod opieka księcia, zbudowali pod Koninem nowy klasztor, a miejscowość, możliwe iż z wdzięczności dla księcia, a zapewne i fundatora, nazwano Kazimierz.

Z benedyktyńskiej rodziny zakonnej wyłonili się cystersi. Posiadali na terenie historycznej diecezji włocławskiej kilka placówek. We wspomnianym wyżej Szpetalu oraz w Oliwie, Pelplinie i Koronowie. Obecnie nie ma w diecezji żadnego klasztoru tej reguły. Nie ma także żadnego klasztoru dominikańskiego. Przybyło natomiast nieco nowych zakonów.

W końcowym okresie Polski niepodległej, w 1753 r., na terenie diecezji znajdowały się następujące zakony i klasztory: W archidiakonacie włocławskim: w Brześciu - dominikanie, w Lubrańcu - kanonicy regularni, we Włocławku - franciszkanie reformaci, w Brdowie - paulini, w Radziejowie i Nieszawie - franciszkanie konwentualni, w Zakrzewie - karmelici. Na terenie archidiakonatu kruszwickiego byli: w Strzelnie - norbertanki; w Gniewkowie, Inowrocławiu i Łabiszynie - franciszkanie reformaci, w Bydgoszczy - jezuici, karmelici, bernardyni, klaryski, w Koronowie - cystersi.

Natomiast na terenie archidiakonatu pomorskiego: w Gdańsku - dominikanie, karmelici, brygidki, w Stolcembergu i Wejherowie - franciszkanie reformaci, w Oliwie i Pelplinie - cystersi, w Żukowie - norbertanki, w Żarnowcu - benedyktynki, w Kartuzach - kartuzi, w Nowem - bernardyni.

Nowe granice diecezji po 1818 r. przyniosły diecezji nowe klasztory i rodziny zakonne. Wprawdzie wiele z klasztorów zostało zamkniętych z powodu błędnego stanowiska arcybiskupa wprowadzającego w życie bullę Ex imposita Nobis, ale i tak pozostało ich jeszcze wiele. Na ich czoło wybija się klasztor paulinów w Częstochowie oraz kameduli mający swój erem w Bieniszewie.
Życie zakonne w diecezji kujawsko-kaliskiej zostało poważnie zniszczone w następstwie represji po powstaniu styczniowym, gdy w 1864 r. władze carskie dokonały kasaty zakonów.
Kiedy kończył się okres niewoli narodowej i Polska odzyskała niepodległość, wiele zespołów klasztornych świeciło pustkami, a świątyniami opiekowało się, w miarę swoich możliwości, duchowieństwo diecezjalne. Okazało się, że nie wszystkie zakony, które ocalały głównie w Galicji, miały wystarczającą liczbę zakonników, aby obsadzić opuszczone placówki. Stąd władza diecezjalna chętnie godziła się na objęcie tych zespołów klasztornych przez nowe zgromadzenia zakonne, powstałe głównie w XIX wieku. Tak więc w diecezji znaleźli się salezjanie, obejmując puste klasztory w Lądzie i Lutomiersku; misjonarze Świętej Rodziny, osiedlając się w Kazimierzu Biskupim. Ponadto na terenie diecezji osiedlili się orioniści w Zduńskiej Woli i Włocławku oraz po drugiej wojnie światowej księża marianie, którzy wzięli w opiekę parafię Licheń, z tamtejszym sanktuarium. O żywotności życia zakonnego może świadczyć, że na terenie obecnej diecezji włocławskiej swoje seminaria duchowne posiadają salezjanie w Lądzie, orioniści w Zduńskiej Woli i misjonarze Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim. Ponadto jest wiele żeńskich zgromadzeń zakonnych, spośród których najliczniej reprezentowane jest rodzime Zgromadzenie Sióstr Wspólnej Pracy, założone przez sługę Bożego biskupa Wojciecha Owczarka.

Spośród zakonów kontemplacyjnych wymienić należy kamedułów w Bieniszewie, kamedułki w Złoczewie, karmelitanki we Włocławku (Michelinie), bernardynki w Warcie.

Z wyjątkiem zakonów kontemplacyjnych wszystkie inne wspomagają duchowieństwo diecezjalne w pracy duszpasterskiej.

* * *


Niewiele jest diecezji, które przeszły tyle zmian co diecezja włocławska. Były to często zmiany bardzo istotne, dotyczące nie tylko zmian wewnątrz samego urządzenia diecezji i jej podziałów, ale często wiązały się one ze zmianami jej terytorium, a nawet nazwy. Odgrywała ona przedtem jedną z bardziej znaczących ról w dawnej organizacji Kościoła w Polsce. Jej biskupi znaczyli wiele zarówno w odniesieniu do działalności kościelnej, jako ordynariusze wielkiej, a w pewnym okresie największej diecezji na ziemiach polskich, ale także na polu działalności państwowej. Zmienne losy naszej ojczyzny zawsze odbijały się bardzo niekorzystnie na jej losach. Często traciła wiele na korzyść innych, nowo powstających diecezji. W ostatnim okresie bardzo ucierpiała podczas drugiej wojny światowej, dając wielką daninę krwi swoich kapłanów. Z bardzo wielkiej, plasującej się w ścisłej czołówce biskupstw w Polsce, zeszła teraz do roli stosunkowo niewielkiej diecezji. W jednym pozostała wielką - przez złożoność i ciekawość swoich dziejów.

BIBLIOGRAFIA:

K. Rulka, Bibliografia diecezji włocławskiej za lata 1985-1997, KDW 77(1994) s. 220-238; 81(1998) s. 432-450 K. Rulka, Wykaz prac nie opublikowanych dotyczących diecezji włocławskiej przechowywanych w Bibliotece Seminarium Duchownego we Włocławku, KDW 73(1990) s. 269-277 S. Librowski, Plan dwutomowej monografii historycznej diecezji włocławskiej, "Arch., Bibl. i Muz. Kośc." 16(1967) s. 285-294 M. Borucki, Ziemia kujawska pod względem historycznym, jeograficznym, archeologicznym, ekonomicznym i statystycznym, Włocławek 1882 Z. Arentowicz, Z dawnego Włocławka, Włocławek 1928 M. Morawski, Monografia Włocławka (Włocławia), Włocławek 1933 Włocławek. Dzieje miasta, t. 1-2, Włocławek 1999-2000 T. Wojciechowski, Studia historyczne jedenastego wieku, Warszawa 1950 T. Silnicki, Z dziejów Kościoła w Polsce, Warszawa 1960 K. Buczek, Pierwsze biskupstwa polskie, "Kwart. Histor." 52(1938) z. 2, s. 169-209 W. Abraham, Organizacja Kościoła w Polsce do połowy wieku XII, Poznań 1962 M. Gumowski, Biskupstwo kruszwickie, Poznań 1921 S. Librowski, Rola Kruszwicy w dziejach Narodu i Kościoła polskiego, KDW 49(1966) s. 218-230 G. Labuda, Początki diecezjalnej organizacji kościelnej na Pomorzu i Kujawach w XI i XII wieku, "Zap. Histor. Tow. Nauk. w Toruniu" 33(1968) s. 19-60 J. Tazbirowa, Początki biskupstwa na Kujawach, "Przegl. Histor." 53(1962) s. 229-243 S. Chodyński, Włocławska diecezja, w: Encyklopedia kościelna [Nowodworskiego], t. 32, Włocławek 1913, s. 55-80 S. Librowski, Wizytacje diecezji włocławskiej, cz. 1. Wizytacje diecezji kujawsko-pomorskiej, t. 1. Opracowanie archiwalno-źródłoznawcze, z. 1-2, "Arch., Bibl. i Muz. Kośc." 8(1964) s. 5-186; 10(1965) s. 35-206 P. Kriedte, Die Herrschaft der Bischofe von Włocławek in Pommerellen, von den Anfangen bis zum Jahre 1409, Göttingen 1974 S. Librowski, Diecezja włocławska oraz jej wkład w życie Kościoła i Narodu, KDW 49(1966) s. 265-274 S. Librowski, Materiały do dziejów diecezji włocławskiej czasu wojny 1939-1945. Seria 1 - ogólna, "Arch., Bibl. i Muz. Kośc." 38(1979) s. 189-400; 39(1979) s. 279-400 S. Librowski, Diecezja włocławska, w: Życie religijne w Polsce pod okupacją hitlerowską 1939-1945, Warszawa 1980, s. 111-131 B. Kumor, Granice metropolii i diecezji polskich, "Arch., Bibl. i Muz. Kośc." 19(1969) s. 295-305; 20(1970) s. 342-345; 21(1970) s. 375-380 I. Subera, Terytorium diecezji włocławskiej i pomorskiej, "Prawo Kanon." 4(1961) s. 681-768 M. Biskup, A. Tomczak, Mapy województwa pomorskiego w drugiej połowie XVI w., I-II, Toruń 1955, "Roczn. Tow. Nauk. Toruńskiego" 58(1953) z. 1; J. Fandikejski, Utracone kościoły i kaplice w dzisiejszej diecezji chełmińskiej, Pelplin 1880; S. Chodyński, Zamiana kościołów w r. 1765, KDW 7(1913) s. 148-150; Dekret o ustanowieniu i określeniu granic nowych diecezji i prowincji kościelnych w Polsce oraz przynależności metropolitalnej poszczególnych diecezji, KDW 75(1992) s. 51-63 K. Bieszk, Walka Zakonu Krzyżackiego o przynależność kościelną archidiakonatu pomorskiego, Toruń 1927, "Roczn. Tow. Nauk. w Toruniu", t. 34 s. 1-53 J. Fijałek, O archidiakonach pomorskich i urzędnikach biskupich w archidiakonacie pomorskim diecezji włocławskiej, Toruń 1877 A. Vetulani, Początki oficjalatu biskupiego w Polsce, "Nova Polonia Sacra" 3(1939) s. 1-56 P. Hemperek, Oficjałaty okręgowe w Polsce, "Roczn. Teol.-Kanon." 18(1971) z. 5, s. 51-73 P. Czaplewski, Wykaz oficjałów gdańskich i pomorskich od 1467-1824, Toruń 1912 S. Librowski, Synody diecezji włocławskiej, KDW 50(1967) s. 82-94 Statuta synodalia dioecesis Wladislaviensis et Pomeraniae, coll. et ed. Z. Chodyński, Varsaviae 1890 J. Gręźlikowski, Recepcja reformy trydenckiej w diecezji włocławskiej w świetle ustawodawstwa synodalnego, Włocławek 2000 S. Chodyński, Konsystorze w diecezji kujawsko-pomorskiej, Włocławek 1914 Nowy podział diecezji, KDW 24(1930) s. 364-366 J. Łaski, Liber beneficiorum archidiecezji gnieźnieńskiej, t. 1-2, Gniezno 1880-1881 S. Litak, Struktura i funkcje parafii w Polsce, w: Kościół w Polsce, t. 2, Kraków 1968, s. 259-481 W. Kujawski, Sieć parafialna diecezji włocławskiej od czasów najdawniejszych do końca XV wieku, Warszawa 1971 (mps w BSWł) S. Chodyński, Opisy kościołów diecezji kujawsko-kaliskiej, zamieszczane przy schematyzmach diecezji kujawsko-kaliskiej w l. 1873-1891 J. Fijałek, Ustalenie chronologii biskupów włocławskich, Kraków 1884 S. Damalewicz, Vitae Vladislaviensium episcoporum..., Cracoviae 1642 A. Tomczak, Kancelaria biskupów włocławskich w okresie księgi wpisów (XV-XVIII w.), Toruń 1964 A. Liedtke, Walka księcia Jana Opolskiego Kropidły z Krzyżakami w obronie majątkowych praw diecezji włocławskiej, Toruń 1932 L. Żytkowicz, Inwentarz dóbr stołowych biskupstwa włocławskiego [1598 r.], Toruń 1950 L. Żytkowicz, Inwentarz dóbr stołowych biskupstwa włocławskiego z XVII w., Toruń 1957 S. Chodyński, Biskupi sufragani włocławscy, Włocławek 1906 J. Maciejewski, Działalność kościelna Gerwarda z Ostrowa, biskupa włocławskiego w latach 1300-1323, Bydgoszcz 1996 W. Kujawski, Krzesław z Kurozwęk jako wielki kanclerz koronny i biskup włocławski, w: Studia z historii kościoła w Polsce, t. 8, Warszawa 1987, s. 1-154 S. Librowski, Biskup Hieronim Rozrażewski jako humanista i mecenas, "Arch., Bibl. i Muz. Kośc." 11(1965) s. 201-263 J. Koceniak, Antoni Sebastian Dembowski, biskup włocławski i pomorski, Warszawa 1953 J. Wysocki, Józef Ignacy Rybiński, Rzym 1968 S. Arnold, Władztwo biskupie na grodzie wolborskim w wieku XIII, Warszawa 1921 W. Hensel, A. Broniewska, Starodawna Kruszwica od czasów najdawniejszych do roku 1271, Wrocław 1961 K. Górski, Topografia wczesnośredniowiecznej Kruszwicy, "Studia Wczesnośredniowieczne" 2(1953) s. 37-63 S. Librowski, Z dziejów katedry, a następnie kolegiaty św. Wita w Kruszwicy, "Arch., Bibl. i Muz. Kośc." 15(1967) s. 251-269 W. Abraham, Statuty kapituły w Kruszwicy, "Polonia Sacra" 8(1956) s. 251-315 S. Librowski, Kapituła katedralna włocławska, Warszawa 1949 S. Chodyński, Katalog prałatów i kanoników włocławskich, Włocławek 1914 (rkps w ADWł) S. Chodyński, Trybunaliści z kapituły włocławskiej, Włocławek 1911 S. Librowski, Na śladach wczesnośredniowiecznej kolegiaty i kapituły zamkowej św. Michała w Gdańsku, "Arch., Bibl. i Muz. Kośc." 14(1967) s. 231-245 Proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny arcybiskupa Bogumiła w XVII wieku, wyd. B. Bolz, Poznań 1982 J. Nowacki, Bogumił - Piotr II, w: Nasi święci. Polski słownik hagiograficzny, Poznań 1995, s. 112-120 Błogosławiony Maksymilian Maria Kolbe, błogosławiony diecezjanin, KDW 56(1972) s. 101-154 J. Domański, Maksymilian Maria Rajmund Kolbe, w: Nasi święci, Poznań 1995, s. 385-395 Błogosławiony biskup Michał Kozal, KDW 70(1987) s. 164-173 W. Frątczak, Michał Kozal, w: Nasi święci, Poznań 1995, s. 427-436 I. Borkiewicz, Faustyna Helena Kowalska, w: Nasi święci, Poznań 1995, s. 163-174 Męczennicy za wiarę. Słudzy Boży z diecezji włocławskiej, oprac. T. Kaczmarek, [Włocławek 1998] L. Jędrzejczak, Dzieło jego trwa. Sługa Boży biskup Wojciech Owczarek, Włocławek 1997 Patroni miast w diecezji włocławskiej uznani przez Stolicę Apostolską, KDW 82(1999) s. 231-232 Koronacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, KDW 4(1910) s. 154-156 Przygotowania do rekoronacji obrazu Świętej Rodziny w Kaliszu, KDW 67(1984) s. 28-29 IV Międzynarodowy Kongres Józefologiczny i rekoronacja obrazu Świętej Rodziny w Kaliszu, KDW 68(1985) s. 193-239 E. Makulski, Dzieje sanktuarium w Licheniu: objawienia Matki Bożej, Licheń [1993] C. Ryszka, Spotkanie z Licheniem. Przewodnik po sanktuarium, Warszawa 1993 J. Zbudniewek, Dzieje kultu Matki Boskiej Zwycięskiej w Brdowie, Jasna Góra 1983 W. Pogorzelski, Pamiątka koronacji obrazu Matki Boskiej w Charłupi Małej ziemi sieradzkiej, diecezji włocławskiej, Sieradz 1937 (reprint 1997) A. Siwek, Kult Matki Bożej w Charłupi Małej. Studium z teologii duchowości, Warszawa 1988 R. Ukleja, Kawnice. Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, Piła 1997 S. Chodyński, Seminarium włocławskie, Włocławek 1904 Od wieków kształci pasterzy. Wyższe Seminarium Duchowne we Włocławku, Włocławek 1994 425 lat Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku, [t. 1-2], Włocławek 1995-1997 S. Chodyński, Szkoła katedralna włocławska, Włocławek 1900 S. Chodyński, Szkoła oo. reformatów w Włocławku, Włocławek 1911 S. Chodyński, Szkoła oo. pijarów w Radziejowie i w Włocławku, Włocławek 1911 A. Mietz, M. Pawlak, M. Szczotkowska-Topič, Gimnazjum i Liceum im. ks. Jana Długosza we Włocławku 1916-1949, Bydgoszcz 1995 M. Pawlak, Gimnazjum i liceum sióstr urszulanek we Włocławku w latach 1916-1951, w: tenże, Dawne włocławskie gimnazja (w latach 1876-1939), Bydgoszcz 1998, s. 33-43 S. Librowski, Archiwum Diecezjalne we Włocławku w latach 1945-1958, Włocławek 1958 K. Rulka, Stan badań nad księgozbiorami diecezji włocławskiej oraz postulaty badawcze na przyszłość, "Arch. Bibl. i Muz. Kośc." 26(1973) s. 5-57 S. Chodyński, Biblioteka kapituły włocławskiej, uzup. i wyd. S. Librowski, Włocławek 1949 J. Adamecki, Biblioteka Seminarium Włocławskiego, "Aten. Kapł." 72(1969) s. 304-316 S. Chodyński, Organy, śpiew i muzyka w kościele katedralnym włocławskim, Włocławek 1902 W. Frątczak, Włocławskie czasopisma kościelne w latach 1898-1939, Włocławek 1998 [właśc.: 2000] J. Nowacki, Opactwo św. Gotarda w Szpetalu pod Włocławkiem zakonu cysterskiego (ok. 1228-1285-1358), Gniezno 1934 S.M. Szacherska, Opactwo cysterskie w Szpetalu a misja pruska, Warszawa 1960 W. Kujawski, Zarys dziejów parafii Kazimierz Biskupi (do 1984 r.), Włocławek 1988 (mps w BSWł).

Opracował: Ks. dr hab. Witold Kujawski

 Copyright © Kuria Diecezjalna we WłocławkuWłocławek 2000-2008