Skoraszewice: bp Wętkowski poświęcił nagrobek na mogile ojca bł. bp. Kozala


11 lutego 2024 r., tekst: ks. AT; foto: ks. MSz

Skoraszewice: bp Wętkowski poświęcił nagrobek na mogile ojca bł. bp. Kozala

W niedzielę, 11 lutego, biskup włocławski gościł w parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Skoraszewicach (archidiecezja poznańska), gdzie na tamtejszym cmentarzu poświęcił nowy nagrobek na mogile śp. Jana Kozala, ojca bł. bp. Michała.
 
W słowie do zgromadzonych na uroczystości podkreślił, że diecezja włocławska jest ojczyzną świętych i błogosławionych znanych na całym świecie. – W Zduńskiej Woli urodził się św. Maksymilian Kolbe, w Świnicach Warckich św. s. Faustyna Kowalska. We włocławskiej katedrze święcenia kapłańskiej przyjął bł. kard. Stefan Wyszyński, a na włocławskiej tamie śmierć męczeńską poniósł bł. ks. Jerzy Popiełuszko – wyliczał bp Wętkowski.
 
Zatrzymując się przy osobie bł. Michała Kozala, którego wizerunek umieszczony jest na płycie nagrobnej ojca, przypomniał życie biskupa męczennika, podkreślając, że rocznica jego aresztowania, wraz z elitą Włocławka, corocznie obchodzona jest w bardzo uroczysty sposób.
 
Skoraszewice to wieś położona w województwie wielkopolskim, w powiecie gostyńskim.
 
Wcześniej, tego samego dnia, biskup włocławski przewodniczył Mszy św. odpustowej ku czci św. Walentego w położonej nieopodal parafii Krobia. W homilii podkreślił znaczenie i rolę miłości w życiu człowieka i kształtowania jego osobowości. – Trzeba obumierać ze swego egoizmu, żeby przynosić owoce miłości – przekonywał homilista.
 
Nawiązując do listu św. Jana apostoła przypomniał najpełniejszą realizację miłości. – Można wygłaszać piękne deklaracje, ale jeżeli nie ma wierności w wypełnianiu Bożych przykazań i nawrócenia na właściwą drogę, nie ma wtedy miłości Boga i człowieka – tłumaczył bp Wętkowski, dodając, że miłość to pragnienie dobra dla drugiego człowieka. Wskazał również wykroczenia przeciw miłości, do których zaliczył: egoizm, brak moralności w życiu i chęć bogacenia się kosztem innych.
 
Na tym tle ukazał życie św. Walentego oraz bł. bp. Michała Kozala, który, jak mówił biskup włocławski, „w opinii ówczesnych uchodził za człowieka sprawiedliwego, pobożnego, wymagającego i surowego; (…) ale to właśnie do niego ustawiały się najdłuższe kolejki do spowiedzi”. – Ani młodsi, ani starsi nie chcą łatwizny, chcą wymagań, a najlepiej, żeby sami nauczyli się wymagać od siebie. Wtedy ich życie będzie przynosiło plon obfity, jak przyniosło w życiu świętych i błogosławionych – zakończył duchowny.